Sport.pl

Będzie żużel na PGE Arenie? "Jest na to duża szansa"

Wszystko wskazuje na to, że w 2014 roku na PGE Arenie odbędą się zawody żużlowe. Na tym stadionie ma się bowiem odbyć jeden z turniejów o Indywidualne Mistrzostwo Europy.
Indywidualne Mistrzostwa Europy przez wiele lat były imprezą mało prestiżową, którą szerokim łukiem omijały największe gwiazdy żużla. Startowali w niej zawodnicy z drugiego, albo nawet trzeciego szeregu. W 2012 roku najlepszy okazał się np. Czech Ales Dryml, a w 2009 r. złoto wywalczył zawodnik Wybrzeża Gdańsk Rosjanin Renat Gafurow.

Wszystko zmieniło się w tym roku, kiedy organizatorem IME została toruńska firma One Sport Marketing. Jej przedstawiciele mają ambicje, aby w przyszłości były to zawody ważniejsze i bardziej prestiżowe niż cykl Grand Prix, który wyłania mistrza świata. Dzięki wysokim nakładom finansowym (pula nagród ma w sumie wynieść niemal milion złotych) już w tym sezonie udało im się namówić do startu takie gwiazdy jak Tomasz Gollob, Rosjanin Emil Sajfutdinow, Duńczyk Nicki Pedersen czy Szwed Andreas Jonsson (bez względu na wynik każdy z nich ma zagwarantowane 150 tys. zł). O podziale medali zadecydują cztery turniej finałowe, które będą transmitowane przez stację Eurosport. Pierwszy z nich odbędzie się 27 lipca w Gdańsku, a kolejne w rosyjskim Togliatti (10 sierpnia), chorwackim Gorican (14 września) oraz Rzeszowie (29 września).

Tegoroczny turniej w Gdańsku odbędzie się na stadionie przy Długich Ogrodach, ale prawdziwa bomba szykowana jest na rok 2014. Wówczas gdańska runda finałowa IME ma bowiem odbyć się na PGE Arenie! Byłyby to pierwsze w Polsce zawody żużlowe na tzw. torze czasowym. Firma BSI, organizator cyklu Grand Prix, przymierzała się do przeprowadzenia jednego z turniejów na Stadionie Narodowym, ale na razie nic z tego nie wyszło. Wszystko wskazuje na to, że Gdańsk i PGE Arena będą pierwsi.

- Od dłuższego czasu prowadzimy w tym temacie konkretne rozmowy - mówi Robert Terlecki, prezes klubu Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk, który miałby odpowiadać za organizację turnieju. - Firma One Sport jest bardzo zainteresowana takim pomysłem, wolę wyraziło też miasto Gdańsk, które jest właścicielem stadionu. Oczywiście do ustalenia jest jeszcze tyle kwestii, że naprawdę trudno w tej chwili cokolwiek przesądzać, jednak niewątpliwie rysuje się duża szansa, aby w przyszłym roku na PGE Arenie zagościł żużel - podkreśla prezes Terlecki.

Żeby całe przedsięwzięcie doszło do skutku, potrzebny jest potężny sponsor tytularny, który być może obejmie patronatem nie tylko gdański turniej, ale i cały cykl IME 2014. - W tej kwestii też są już prowadzone rozmowy, ale na razie jest za wcześnie, aby mówić o szczegółach - tłumaczy Terlecki.

Na jaką frekwencję mogliby liczyć organizatorzy, gdyby zawody na PGE Arenie doszły do skutku? Warto zaznaczyć, że zawody Grand Prix nie cieszą się ostatnio wielkim zainteresowaniem naszych kibiców. W sezonie 2012 trzy polskie turnieje tego cyklu zgromadziły w sumie raptem 36,5 tys. kibiców (Leszno 11 tys., Gorzów 10 tys., Toruń 15,5 tys.).

- Absolutnym minimum byłaby frekwencja na poziomie 10 tys., choć myślę, że 20 tys. też mogłoby być realne. A pełnia szczęścia to zbliżenie się do 30 tys. Na pewno ceny biletów byłyby dużo bardziej przystępne niż na zawody Grand Prix [na turniej w Gorzowie, który odbędzie się w najbliższą sobotę, najtańsze bilety kosztują 90 zł]. Dodatkowo oprócz kibiców z całej Polski żużel na PGE Arenie mógłby przyciągnąć także fanów ze Skandynawii czy Rosji - przekonuje prezes gdańskiego klubu.

Żużel byłby trzecią dyscyplina sportu, która zagościłaby na PGE Arenie. Do tej pory grali tu rzecz jasna piłkarze, a także rugbiści. Kiedy o przyjęcie do najlepszej hokejowej ligi w Europie - KHL - walczyła Olivia Gdańsk, mówiło się o możliwości rozegrania tutaj meczu hokeja na lodzie. To jednak póki co melodia przyszłości (Olivia może zagrać w KHL najszybciej od sezonu 2014/15). Wcześniej na PGE Arenie mogą zaryczeć motory.

Ile powinny kosztować bilety na takie zawody? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: