Sport.pl

Stanisław Chomski chciałby w swoim zespole Nicki Pedersena

- Powrót Pedersena do Gdańska to jedna z najbardziej prawdopodobnych możliwości. Przydałby się nam, a po spadku rzeszowian jest bez klubu - mówi trener żużlowców Wybrzeża Stanisław Chomski. Czy powrót Duńczyka byłby korzystny dla gdańskiego zespołu?
Pedersen, który uważany jest za jednego z największych indywidualistów w świecie żużla, budzi skrajne emocje. Jedni zachwycają się jego skutecznością, drudzy wytykają egoizm i brak umiejętności pracy w zespole - zarówno na torze, jak i poza nim. Duńczyk w dwóch ostatnich sezonach występował w zespołach, które spadły z ekstraligi - najpierw w Wybrzeżu, a ostatnio w PGE Marmie Rzeszów. Za to indywidualnie osiągał świetne wyniki. W sezonie 2012 ze średnią 2,59 pkt/bieg był najlepszym jeźdźcem ekstraligi, w niedawno zakończonym ze średnią 2,26 pkt/bieg zajął 4. miejsce (za Jarosławem Hampelem, Nielsem Kristianem Iversenem i Taiem Woffindenem).

Pedersen po spadku Marmy szuka nowego klubu w ekstralidze. Zainteresowany pozyskaniem Duńczyka jest Unibax Toruń, naturalnym wyborem byłoby też Wybrzeże szukające lidera zespołu. Co prawda prezes gdańskiego klubu Robert Terlecki uważa, że ten żużlowiec nie pasuje do filozofii zespołu, który chciałby stworzyć, ale trener Chomski jest innego zdania.

- Ja nie uważam, że Nicki to tylko i wyłącznie indywidualista i przyznam, że mógłbym mieć w drużynie i czterech takich zawodników jak on. Mogę przypomnieć choćby nasz mecz o utrzymanie we Wrocławiu, gdzie jechał w parze ze Zbigniewem Sucheckim i we dwóch trzymali wynik. Nicki musi mieć po prostu odpowiedniego partnera do jazdy. Niby jest indywidualistą, ale odjechał parowo wiele biegów. Obecnie w żużlu za wszystko rozlicza się zawodników, są rankingi, w których w przypadku zmiany średniej można zyskać lub stracić. Sprawia to, że żużlowcy są zmuszeni do indywidualnej jazdy - mówi Chomski w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Czy jest szansa, że Pedersen wróci do Wybrzeża? - To jedna z najbardziej prawdopodobnych możliwości. Przydałby się nam, a po spadku rzeszowian jest bez klubu. Wszystkie pozostałe spekulacje są pobożnymi życzeniami. Nikt przecież nie wypuści zawodnika, który jest filarem zespołu - podkreśla trener gdańskiego zespołu.

Czy Pedersen powinien wrócić do Wybrzeża? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: