Sport.pl

Krystian Pieszczek wciąż chce jeździć dla Wybrzeża

- Nadal chcę ścigać się dla Gdańska - przyznaje otwarcie Krystian Pieszczek. Młody żużlowiec Wybrzeża prowadzi negocjacje z klubem oraz dochodzi do siebie po operacji kontuzjowanego kolana.
Pieszczek to jeden z najważniejszych autorów awansu Wybrzeża do Enea Ekstraligi. Ze średnią 2,037 zajął 10. miejsce wśród żużlowców I ligi, ustępując m.in. swoim klubowym kolegom - Thomasowi H. Jonassonowi (pierwsze miejsce) i Robertowi Miśkowiakowi (piąte miejsce).

18-latek, mimo młodego wieku, był liderem gdańskiej drużyny i w zamyśle władz klubu ma nim być także w kolejnych rozgrywkach. Póki co jednak Pieszczek w dalszym ciągu nie doszedł do porozumienia z działaczami Wybrzeża w sprawie aneksu finansowego do swojego kontraktu z klubem. Żużlowiec, choć jeszcze niedawno otwarcie mówił o tym, że klub nie wykazuje woli zatrzymania go w Gdańsku i ma wobec niego zaległości finansowe, to podtrzymuje swoją chęć dalszej jazdy w Wybrzeżu.

- Nadal chcę ścigać się dla Gdańska i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, aby w najbliższym sezonie miało to ulec zmianie. Negocjacje w tej sprawie jeszcze trwają. Wszystko jest w rękach działaczy - mówi Pieszczek w rozmowie z portalem Trojmiasto.pl.

Oprócz prowadzenia negocjacji z klubem Pieszczek powoli wraca do sprawności po operacji kontuzjowanego kolana. Urazu młody żużlowiec nabawił się podczas startu w towarzyskim turnieju w Grudziądzu, który miał być dla Pieszczka zakończeniem sezonu. W wyniku kraksy z Szymonem Woźniakiem Pieszczek doznał wstrząśnienia mózgu, złamał palec u ręki i uszkodził więzadła krzyżowe. Choć po zabiegu operacyjnym wciąż porusza się o kulach, to niedługo ma rozpocząć przygotowania do nowego sezonu. Jak zapowiada, w czasie zimowej przerwy nie zamierza tracić kontaktu z motocyklem i ma w planach jazdę na lodzie.

Pieszczek zostanie w Wybrzeżu? Podyskutuj na Facebooku trojmiasto.sport.pl! »


Więcej o: