Skandynawska sztafeta w Gdańsku, czyli szwedzko-duńskie Wybrzeże

Magnus Zetterstroem

Magnus Zetterstroem (Fot. Kamil Gozdan / AG)

W sezonie 2014 w barwach Wybrzeża Gdańsk jeździć będzie aż trzech Skandynawów: Szwedzi Thomas H. Jonasson i Fredrik Lindgren oraz Duńczyk Leon Madsen. Właśnie te dwa kraje dostarczyły najwięcej obcokrajowców w historii gdańskiego klubu.
Pierwszy żużlowiec ze Skandynawii (geograficznie zaliczane są do niej Szwecja, Dania oraz Norwegia, ale już nie Finlandia) po raz pierwszy pojawił się w Gdańsku w 1998 r. - był nim Duńczyk John Joergensen. Od tego czasu nieprzerwanie rok w rok w składzie Wybrzeża znajduje się co najmniej jeden zawodnik ze Skandynawii. Z jednym wyjątkiem - kiedy w 2006 r. zespół na skutek kłopotów organizacyjno-finansowych został karnie zdegradowany do II ligi.

W całej historii gdańskiego klubu najwięcej obcokrajowców wywodzi się ze Szwecji (11), Dania jest na drugim miejscu (8). Wśród nich były wielkie gwiazdy światowego żużla, ale byli też tacy, o których mało kto pamięta. Przypomnijmy ich wszystkich (pod uwagę brani są tylko ci zawodnicy, którzy zaliczyli choć jeden ligowy mecz).

Szwecja

Tony Rickardsson (1999-2000), Daniel Andersson (2000), Henrik Gustafsson (2002), Stefan Andersson (2002), Freddie Eriksson (2003), Billy Forsberg (2007-09), Magnus Zetterstroem (2008-2011), Thomas H. Jonasson (2010-?), Mikael Max (2011), Mathias Thoernblom (2013), Fredrik Lindgren (2014-?)

Absolutnie największą gwiazdą był sześciokrotny mistrz świata Tony Rickardsson. Jego pozyskanie było symbolem tworzenia się w Gdańsku żużlowego dream teamu. Zespół zaczął co prawda od zdobycia brązowego medalu w sezonie 1999, ale skończył żałośnie - sensacyjnym spadkiem do I ligi. Ale "Ricky" nie zawodził nigdy, do końca był prawdziwym liderem zespołu.

Jednak szwedzkimi symbolami Wybrzeża stali się Magnus Zetterstroem oraz Thomas H. Jonasson. Obaj byli (są) kapitanami gdańskiego zespołu i przez lata stali się kimś więcej niż tylko zagranicznymi najemnikami, których pełno w polskich ligach. "Zorro" był przykładem profesjonalisty przez duże "P", prawdziwym liderem zespołu, uwielbianym przez kolegów z drużyny i kibiców. Tak bardzo spodobało mu się w Gdańsku, że kupił tu nawet mieszkanie i niewykluczone, że kiedyś jeszcze wróci do Wybrzeża. Na przykład w roli trenera.

Jego następcą jest w Wybrzeżu Thomas H. Jonasson. To zupełnie inna osobowość niż Zetterstroem, bardziej ekstrawertyczna i spontaniczna, jednak równie oddana zespołowi. Nieraz przyjeżdżał do Gdańska na mecze z nie do końca zaleczoną kontuzją, zaciskał zęby i mimo bólu walczył o jak najlepszy wynik. Czasami było w tym więcej brawury niż zdrowego rozsądku, ale taki jest właśnie Jonasson - żużlowy "hardkorowiec".

Oprócz tej trójki dłużej niż jeden sezon zaliczył w Wybrzeżu tylko Billy Forsberg, swego czasu uznawany za jeden z największych talentów szwedzkiego żużla. Niektórzy widzieli w nim nawet następcę Rickardssona, ale to były oczekiwania zdecydowanie przewyższające skalę talentu Forsberga. Jednak fakt, że zakończył on karierę w wieku zaledwie 22 lat (w 2010 r.), był ogromnym zaskoczeniem dla wszystkich. Wielkim żużlowcem pewnie nigdy by nie został, ale solidnym ligowcem jak najbardziej. Do skończenia przygody z żużlem skłoniły go częste kontuzje oraz kłopoty finansowe.

Pozostali Szwedzi zaliczyli w Gdańsku mniejsze lub większe epizody, choć taki Henrik Gustafsson w każdym klubie wspominany jest z sentymentem. Wszak żużel chronicznie cierpi na brak tak kolorowych postaci, jaką był "Henka". Na pewno kimś takim nie jest najnowszy nabytek Wybrzeża Fredrik Lindgren, jednak od niego wymagać się będzie przede wszystkim skutecznej jazdy.

Dania

John Joergensen (1998), Nicki Pedersen (2001, 2012), Brian Karger (2003-2004), Kenneth Bjerre (2004, 2009), Bjarne Pedersen (2005, 2007-2008), Charlie Gjedde (2008), Hans Andersen (2009), Leon Madsen (2014-?)

Niewątpliwie najważniejszymi duńskimi postaciami w historii gdańskiego klubu byli dwaj Pedersenowie - Nicki oraz Bjarne. Kiedy ten pierwszy trafił do Gdańska w sezonie 2001, był tylko i aż dobrze zapowiadającym się żużlowcem i chyba mało kto wróżył mu karierę, która stała się jego udziałem kilka lat później. W pierwszoligowym wówczas Wybrzeżu jeździł nieźle, ale jego postawa nikogo nie rzuciła na kolana. Oczywiście był liderem zespołu, który w cuglach wywalczył awans do ekstraligi, ale kiedy po sezonie odchodził do Zielonej Góry, nikt za nim nie płakał. Już dwa lata później został mistrzem świata, potem wygrywał cykl Grand Prix jeszcze dwukrotnie. Kiedy w 2012 r. wracał do gdańskiego zespołu, był już żywą legendą światowego żużla. Spisywał się znakomicie (ze średnią 2,59 pkt/bieg był najskuteczniejszym zawodnikiem Enea Ekstraligi), ale nie uchronił Wybrzeża od spadku do I ligi. Znów pojawiły się głosy, że jeździł zbyt samolubnie, ale taki już urok tego zawodnika.

Bjarne Pedersen to z kolei jedyny Duńczyk, który spędził w Gdańsku więcej niż dwa sezony (konkretnie trzy). Był zawodnikiem do bólu solidnym, ale brakowało mu błysku. Trzeba jednak przyznać, że w najważniejszych meczach spisywał się bardzo dobrze. To głównie dzięki niemu Wybrzeże w 2005 r. utrzymało się w ekstralidze (na niewiele się to zdało, gdyż potem była wspomniana karna degradacja), a w 2008 r. Duńczyk walnie przyczynił się do powrotu do ekstraligi.

Bez sentymentu wspominani są za to w Gdańsku Kenneth Bjerre oraz Hans Andersen. Ci dwaj zawodnicy zamiast na walce o punkty na torze (gdzie zresztą spisywali się przeciętnie) bardziej skupiali się na wojowanie z klubem o zaległe pieniądze. To oni uznani zostali za głównych winowajców spadku zespołu do I ligi w sezonie 2009.

W 2014 r. w Wybrzeżu startować będzie Madsen. W Gdańsku wszyscy mają nadzieję, że pójdzie on w ślady Pedersenów, a nie Bjerre czy Andersena.

Którego ze Skandynawów wspominasz z największym sentymentem? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Zobacz także
  • Dla wszystkich żużlowców bus to niemal drugi dom, spędzają w nim setki godzin podczas przemieszczania się z jednych zawodów na drugie. My sprawdziliśmy jakimi busami jeżdżą zawodnicy Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk, zajrzeliśmy również do środka niektórych z nich. Zapraszamy na galerię zdjęć (powyżej renault Krystiana Pieszczka). Gdańscy żużlowcy i ich "domy na kółkach". Zobacz busy zawodników Wybrzeża, także od środka [GALERIA]
  • Ranking TOP 10 najlepszych wychowanków w historii Wybrzeża Gdańsk. Kiedy dołączy do nich Krystian Pieszczek?
  • 27 lipca na torze w Gdańsku odbędzie się pierwsza runda nowego cyklu żużlowych mistrzostw Europy Speedway European Championship z udziałem m.in. Tomasza Golloba. W przyszłym roku te zawody mogą odbyć się na PGE Arenie. Najlepszy polski żużlowiec ma już za sobą sesję zdjęciową na tym obiekcie, a towarzyszyły mu piękne hostessy.  Tomasz Gollob na PGE Arenie w otoczeniu pięknych dziewczyn [GALERIA ZDJĘĆ]