Sport.pl

Co dalej z Krystianem Pieszczkiem? W poniedziałek jego sprawę rozpatrzy GKSŻ

Wciąż nie wiadomo, czy w sezonie 2014 Krystian Pieszczek będzie żużlowcem Wybrzeża Gdańsk. W poniedziałek w jego sprawie zbierze się Główna Komisja Sportu Żużlowego, która rozpatrywać będzie prośbę zawodnika o rozwiązanie kontraktu z klubem.
Zamieszanie trwa już od wielu tygodni, a obie strony dyskutują ze sobą nie tylko w zaciszach gabinetów, ale również za sprawą oświadczeń. Pieszczek ma na 2014 rok ważny kontrakt ze Stowarzyszeniem GKŻ Wybrzeże, tyle że spółka prowadząca zespół ligowy (100 procent udziałów ma w niej Stowarzyszenie GKŻ) zalega mu za poprzedni sezon 150 tys. zł. W związku z tym Pieszczek nie podpisał aneksu finansowego na sezon 2014, a także domaga się przedwczesnego rozwiązania kontraktu.

W międzyczasie gdański klub zagroził Pieszczkowi, że może ukarać go grzywną w wysokości 200 tys. zł za nieregulaminową reklamę na żużlowym stroju podczas startów w 2013 roku.

Całą sprawą w poniedziałek zajmie się GKSŻ. - Sytuacja jest bardzo skomplikowana, będziemy musieli przeanalizować wiele dokumentów. Dlatego trudno się spodziewać, aby decyzja w niej zapadła szybko - mówi zajmujący się kwestiami prawnymi w Głównej Komisji Sportu Żużlowego Łukasz Szmit.

Pieszczek oficjalnie zapewnia, że chciałby dalej jeździć w Wybrzeżu, ale wiadomo, że w wypadku rozwiązania kontraktu nie będzie miał problemu ze znalezieniem nowego pracodawcy. Na jednego z najlepszych polskich juniorów chrapkę mają Unibax Toruń oraz Falubaz Zielona Góra.

Jaka będzie przyszłość Pieszczka? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: