Leon Madsen: To dobrze, że będą nas lekceważyć

- Nie postawiłbym pieniędzy na nasz złoty medal w tym roku - mówi nowy zawodnik Renault Zdunek Wybrzeża Gdańsk Leon Madsen. Duńczyk wierzy jednak w utrzymanie drużyny w Enea Ekstralidze. Atutem gdańszczan może być podejście rywali do meczów z Wybrzeżem.
W przedmeczowych opiniach gdański zespół wskazywany jest jako kandydat numer jeden do spadku z Ekstraligi.

- Może to i dobrze - mówi Madsen w rozmowie z portalem Sportowefakty.pl. - Dzięki temu inne drużyny mogą nas lekceważyć. My możemy tylko zaskoczyć. Będzie ciężko i mam tego pełną świadomość. Naszym celem z pewnością nie będzie wygranie ligi. Myślę, że nie postawiłbym pieniędzy na złoty medal w tym roku (śmiech). Będziemy jednak walczyć, a będzie ciężko, szczególnie że w lidze jest zaledwie osiem zespołów. Enea Ekstraliga będzie 20 procent trudniejsza. Musimy skupić się przede wszystkim na meczach u siebie. To może nam mocno pomóc - dodaje żużlowiec Wybrzeża.

Mimo iż Wybrzeże personalnie odstaje od czołowych polskich drużyn, to Madsen nie żałuje, że podpisał kontrakt właśnie z gdańskim klubem.

- Gdańsk wydaje się dobrym miejscem dla mnie. Dzięki kontraktowi w tym klubie zaoszczędzę sporo czasu na podróżach. Mam podpisane kontrakty z Vetlandą oraz z Slangerup i z pewnością między tymi miastami jest lepsze połączenie niż z Tarnowa do Sztokholmu - wyjaśnia Madsen.

Duński żużlowiec w Unii Tarnów był raczej zawodnikiem drugiej linii. W Wybrzeżu ma być jednym z liderów. Pierwszą weryfikacją dla Madsena będzie już mecz I kolejki, w której Wybrzeże na własnym torze zmierzy się z naszpikowanym gwiazdami Unibaksem Toruń.

- Wierzę, że wystąpię w tym meczu. To zależy od trenera. Kibice i klub mogą mi ufać, że zawsze będę starał się wywiązywać jak najlepiej z tego, co potrafię, a pomiędzy mną i Stanisławem Chomskim nie ma żadnego konfliktu. Wiem, że żużel to nie tylko zawodnicy, ale również kibice. Bez nich nie ma tej dyscypliny. Co do meczu z Unibaksem, to proszę sobie wyobrazić, jaka niespodzianka by była, gdybyśmy ich pokonali! Pytam się, kim w żużlu są Gollob, Holder czy Ward (śmiech)? Mówiąc poważnie, w żużlu gdy ma się czasami dream team, zawodnicy mogą mieć problem z tym, by ze sobą współpracować dla dobra drużyny. Po pierwszym meczu zweryfikujemy tę sytuację - podkreśla Madsen.

Madsen będzie liderem Renault Zdunek Wybrzeża? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »