Renat Gafurow: Nie chciałem jechać w 14. biegu, ale trener mnie namówił

Żużlowiec Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk Renat Gafurow w wygranym 46:44 meczu z Unibaksem Toruń zdobył siedem punktów. Najważniejsze w wyścigu 14., kiedy razem z Krystianem Pieszczkiem przywieźli podwójne zwycięstwo. - Nie chciałem jechać w tym biegu, bo wydawało mi się, że jestem wolny. Ale trener mnie namówił - mówił po meczu Rosjanin.
Przed sezonem wydawało się, że Gafurow będzie zawodnikiem oczekującym. Jednak pod nieobecność Fredrika Lindgrena Rosjanin wskoczył do składu i w meczu z Unibaksem (relacja TUTAJ) spisał się przyzwoicie, choć miał problemy.

- Szkoda, że już w drugim starcie posłuszeństwa odmówił mój najlepszy silnik. Potem musiałem więc skorzystać z rezerwowego, ale na szczęście udało się go w miarę dobrze dopasować. Jednak wydawało mi się, że jestem na tym nowym silniku wolniejszy niż zwykle, dlatego nie chciałem wystąpić w biegach nominowanych. Bałem się, że popsuję tę całą świetną robotę, jaką zespół wykonał w tym meczu, ale trener namówił mnie, żebym pojechał. No i się udało! - mówił po spotkaniu Gafurow.

Rosjanin, jak wszyscy koledzy, podkreślał świetną atmosferę w drużynie.

- Tworzymy fajny zespół, w 80 procentach jest ten sam skład, co w zeszłym sezonie, dobrze się znamy. Doszedł tylko Leon [Madsen], który super się wkomponował do drużyny. Tworzymy monolit, mamy zespół bez gwiazd, w którym wszyscy sobie pomagają. Czekamy na kolejne mecze, gdyż starcie z Unibaksem pokazało, że stać nas na wyrównaną walkę z każdą drużyną - podsumował Rosjanin.