Sport.pl

Trener Wybrzeża Piotr Szymko: Za mało w tym wszystkim sportu, zawodnikom brakuje oddania i poświęcenia klubowi

Żużlowcy Renault Zdunek Wybrzeże w osłabionym składzie przegrali na własnym torze ze Stalą Gorzów 27:63. Po meczu bardzo rozgoryczony był trener gdańskiego zespołu Piotr Szymko. - Na trzy minuty przed czasem dowiaduję się, że nie jedziemy w pełnym składzie. Za mało w tym wszystkim sportu, zawodnikom brakuje oddania i poświęcenia dla klubu - podkreśla Szymko.
W meczu ze Stalą w składzie Wybrzeża zabrakło Krystiana Pieszczka oraz Thomasa H. Jonassona (relacja TUTAJ). W obu przypadkach przyczyną były zaległości finansowe klubu wobec zawodników, chociaż ten pierwszy przedłożył zwolnienie lekarskie i oficjalnie nie wystąpił z powodu kontuzji ręki.

- Chcieliśmy dziś powalczyć o zwycięstwo, ale kiedy dosłownie trzy minuty przed czasem dowiaduję się, że nie jedziemy w pełnym składzie, to ręce trochę opadają - mówił po meczu trener Wybrzeża. - Martwię się tym, że w tym wszystkich jest tak mało sportu. Oczywiście dziś najważniejszy jest biznes, wiem, że chłopacy nie mają pieniędzy, ale mimo wszystko trudno mi się z tym pogodzić. Kiedyś Zenek Plech startował cały połatany i pocerowany, Grzesiu Dzikowski walczył ze złamaną nogą, a teraz wychowanek klubu [Pieszczek] stawia nas w takiej sytuacji tuż przed tak ważnym meczem. Na dodatek robi to klubowi, któremu tak dużo zawdzięcza, nikt przez pierwsze trzy-cztery lata treningów nie dostał tak dużo jak Krystian. Oczywiście nie podważam decyzji lekarza, ale na środowym treningu, kiedy gościliśmy zawodników Unibaksu Tomka Golloba i Pawła Przedpełskiego, Krystian radził sobie z nimi, Przedpełskiego objeżdżał bez problemu, był dobrze dopasowany do toru. Oczywiście być może wieczorem pojawił się jakiś ból, nie podważam tego, szkoda tylko, że nawet nie spróbował powalczyć - mówił Szymko.

- Jeśli chodzi o Jonassona, to w sobotę zawiozłem mu do Bydgoszczy określoną kwotę pieniędzy. Thomas wyraził chęć startu, powiedział, że wszystko jest OK. No i w dniu meczu na trzy minuty przed czasem wychodzi z parkingu i stwierdza, że nie wystartuje. Przykre to wszystko... - nie ukrywał rozczarowania trener Wybrzeża.

Za tydzień Wybrzeże zmierzy się w Częstochowie z Włókniarzem, a mecz ten prawdopodobnie zadecyduje, który z tych zespołów opuści Enea Ekstraligę. Czy jest szansa, aby w tym spotkaniu Wybrzeże wystąpiło w pełnym składzie?

- Po tym, co stało się dzisiaj, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Rozumiem, że to są chłopaków pieniądze, zresztą ja też dla nich o nie walczę. Ja to wszystko rozumiem, ale w tym wszystkim jest za mało oddania i poświęcenia klubowi. Chciałbym pojechać najsilniejszym składem i powalczyć o zwycięstwo, bo wiem, że tych chłopców na to stać. Ale nie wiem, jak będzie - zakończył Szymko.

MAKABRYCZNE WYPADKI ŻUŻLOWCÓW WYBRZEŻA [WIDEO]


Więcej o:
Skomentuj:
Trener Wybrzeża Piotr Szymko: Za mało w tym wszystkim sportu, zawodnikom brakuje oddania i poświęcenia klubowi
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX