Sport.pl

Żużlowcy Wybrzeża jadą do Częstochowy na mecz o wszystko. Ma być najsilniejszy skład

Żużlowców Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk czeka w niedzielę najważniejszy mecz sezonu. Jeśli marzą o utrzymaniu w Enea Ekstralidze, muszą wygrać na wyjeździe z Włókniarzem Częstochowa. Goście mają w tym meczu pojechać w najsilniejszym składzie, z nieobecnymi w ostatnim spotkaniu Thomasem H. Jonassonem oraz Krystianem Pieszczkiem.
Oba zespoły zdobyły do tej pory raptem po cztery punkty i są zdecydowanymi outsiderami Enea Ekstraligi. Kluby z Gdańska i Częstochowy łączy w niedoli także fakt gigantycznych problemów finansowych, przez co w wielu meczach drużyny jeździły w niepełnych składach.

W niedzielnym spotkaniu osłabiony ma być tylko Włókniarz. Z powodu kontuzji od dłuższego czasu jeździć nie mogą Grigorij Łaguta i Grzegorz Walasek (za niego będzie stosowane zastępstwo zawodnika). Ten drugi, jeszcze zanim nabawił się urazu, ogłosił, że nie będzie jeździł w lidze, dopóki nie zostanie spłacona wobec niego większa część zaległości. Zresztą częstochowski klub ma również dług wobec Rosjanina, który w tym sezonie też odmawiał już udziału w meczach.

Takie sytuacje zdarzały się w tym sezonie także w Gdańsku. Apogeum nastąpiło przed meczem poprzedniej kolejki ze Stalą Gorzów, kiedy jazdy odmówili Thomas H. Jonasson oraz Krystian Pieszczek (ten drugi oficjalnie z powodu kontuzji). W tygodniu główny sponsor zespołu Tadeusz Zdunek zaprosił zawodników na jacht, ponoć wyjaśnił wszystkie nieporozumienia i zapewnia, że w Częstochowie Wybrzeże pojedzie w najsilniejszym składzie.

Wspomniany Pieszczek w piątek wystartował w Lublinie w finale Brązowego Kasku i zdobywając 14 pkt wywalczył 2. miejsce (z kompletem punktów wygrał Adrian Cyfer). Tak więc ze zdrowiem najlepszego gdańskiego juniora wszystko jest już w porządku.

Mimo osłabienia faworytem niedzielnego meczu i tak będzie Włókniarz. Jeśli gospodarze wygrają, odskoczą w tabeli na trzy punkty (zdobędą również bonusa, gdyż w Gdańsku wysoko wygrali 56:34) i właściwie zapewnią sobie prawo walki w barażu o utrzymanie w Enea Ekstralidze. Wybrzeże, aby marzyć o wyprzedzeniu Włókniarza, musiałoby w dwóch ostatnich kolejkach pokonać u siebie Azoty Unię Tarnów oraz na wyjeździe Unibax Toruń. To rzecz jasna mrzonka.

Jeśli jednak wygrają goście, to oni będą o punkt przed Włókniarzem i zachowają realne szanse na uniknięcie bezpośredniego spadku. Tyle tylko, że częstochowianie w ostatniej kolejce podejmują Unię Leszno i przy pełnej mobilizacji stać ich na zwycięstwo. To wszystko jednak melodia przyszłości, tym bardziej że najważniejszą odpowiedź poznać możemy już w niedzielę. Początek meczu Włókniarz - Wybrzeże o godz. 16.30.

Zgłoszone składy:

Włókniarz: 9. Rune Holta, 10. Mirosław Jabłoński, 11. Michael Jepsen Jensen, 12. Grzegorz Walasek (zastępstwo zawodnika), 13. Peter Kildemand, 14. junior, 15. Artur Czaja

Renault Zdunek Wybrzeże: 1. Leon Madsen, 2. Artur Mroczka, 3. Thomas H. Jonasson, 4. Marcel Szymko, 5. Fredrik Lindgren, 6. Krystian Pieszczek, 7. Dominik Kossakowski

RYK SILNIKÓW, DOOKOŁA ŻUŻEL, TWARDZI ZAWODNICY - TO PRZYCIĄGA PIĘKNE KOBIETY


Więcej o: