Sport.pl

Gwóźdź do trumny gdańskich żużlowców. Wybrzeże blisko I ligi

Tylko zwycięstwo dawało żużlowcom Wybrzeża Gdańsk teoretyczne szanse na pozostanie w Enea Ekstralidze. Mimo szumnych zapowiedzi, gdańszczanie już przed meczem z Włókniarzem wywiesili białą flagę, stawiając się bez Thomasa H. Jonassona i Leona Madsena. W okrojonym składzie podopieczni Piotra Szymki nawet nie podjęli walki z głównym konkurentem o utrzymanie i przegrali 35:55
Brak Jonassona i Madsena oznaczał, że Wybrzeże praktycznie oddało mecz walkowerem. Gości urządzało tylko zwycięstwo, które wcale nie gwarantowało utrzymania, bo gdańszczanie musieliby wygrać pozostałe dwa mecze do końca sezonu u siebie z Azotami Unią Tarnów oraz na wyjeździe z Unibaksem Toruń. Jeszcze pierwsze dwa wyścigi zakończone remisem dawały nadzieje, że gdańszczanie jednak powalczą z Włókniarzem. Nic z tego, gospodarze wygrali cztery kolejne biegi i uciekli na 12 punktów. Wybrzeże na chwilę się podniosło - biegi numer siedem i osiem wygrali 4:2, ale był to jedynie łabędzi śpiew Wybrzeża.

Włókniarz Częstochowa - Wybrzeże Gdańsk 55:35

Włókniarz: Holta 13+3 (3,2,2,1,2,3), M. Jabłoński 7+1 (0,2,t,2,2,1), Jensen (3,3,3,3,3,3), Walasek z/z, Kildemans 11+1 (3,3, 2,2,1,w), Łęgowsik 3+1 (1,1,1), Czaja 3 (2,1,0,0)

Wybrzeże: Gafurow 2+1 (1,0,1,d,0,0), Mroczka 13 (2,1,3,3,3,1), C. Szymko 0 (w,-,-,-), M. Szymko 1 (1,0,0,0,-), Lindgren 10 (2,2,3,0,1,2), Pieszczek 9 (3,1,1,2,2), Kossakowsi 0 (0,0,-)

MAKABRYCZNE WYPADKI ŻUŻLOWCÓW WYBRZEŻA [WIDEO]


Więcej o: