Trener gdańskich żużlowców: Taka drużyna jak nasza nie powinna startować w Enea Ekstralidze

Na pożegnanie z Enea Ekstraliga żużlowcy Renault Zdunek Wybrzeże zostali zdemolowani w Toruniu przez Unibax aż 74:16. To najwyższa porażka gdańskiego zespołu w historii.
Zespół Wybrzeża wystartował w tym meczu w oszczędnościowym składzie bez czterech najlepszych zawodników (Leona Madsena, Thomasa H. Jonassona, Fredrika Lindgrena oraz Krystiana Pieszczka). Jednak pomimo tego wynik jest szokujący. Trener gości Piotr Szymko po spotkaniu (relacja TUTAJ) nie mógł mieć zadowolonej miny.

- Zdobyliśmy tak naprawdę jeden punkt ,bo pozostałe były z urzędu [wywalczył go Artur Mroczka]. Oczywiście sytuacja gdańskiego Wybrzeża jest trudna, to było wiadome. Regulamin pozwolił na to, żeby takie mecze były. Nie chcieliśmy pogrążać drużyny i klubu w większych długach, więc przyjechaliśmy takim składem. Gdyby był dolny KSM, to nie byłoby takich meczów. Dla władz żużla jest to pole do przepracowania zimą, bo takich spotkań nie powinno być w Enea Ekstralidze. Uważam, że dolny KSM jest potrzebny. Mogę pogratulować gospodarzom, którzy są drużyną kompletną i pokazali nasze braki. Byliśmy dziś drużyną, która w Enea Ekstralidze startować nie powinna, to każdy wie. To wszystko, co mogę powiedzieć, próbowaliśmy trochę powalczyć, ale tylko próbowaliśmy - podsumował trener Wybrzeża w rozmowie z portalem Sportowe Fakty.

RYK SILNIKÓW, DOOKOŁA ŻUŻEL, TWARDZI ZAWODNICY - TO PRZYCIĄGA PIĘKNE KOBIETY