Wybrzeże przegrało w Pile ośmioma punktami w pierwszym meczu finałowym play-off

Żużlowcy Renault Zdunek Wybrzeża Gdańsk przegrali na wyjeździe z Polonią Piła 41:49 w pierwszym meczu finałowym PLŻ2. Strata nie jest jednak zbyt duża, co sprawia, że rewanż zapowiada się pasjonująco. A odbędzie się on w niedzielę 27 września o godz. 13.

Polub nas na Facebooku

Gdańszczanie pojechali do piłki żądni rewanżu za porażkę z 23 sierpnia. Wtedy Polonia wygrała 54:36, ale w dwumeczu lepsi okazali się podopieczni Grzegorza Dzikowskiego i ostatecznie punkt bonusowy pojechał nad morze.

Wówczas fatalne zawody zanotowali Renat Gafurow i Eduard Krcmar, którzy nie zdobyli ani jednego punktu. Tym razem zabrakło miejsca w składzie dla tego drugiego i kolejną szansę otrzymał Łukasz Sówka. O absencji Gafurowa nie było oczywiście mowy, bo nikt nie wierzył, że może przydarzyć się Rosjaninowi równie beznadziejny występ, jak miesiąc wcześniej.

Na początku meczu w szeregach gospodarzy dało się wyczuć zdenerwowanie. Nie da się bowiem inaczej wytłumaczyć dwukrotnego wjechania w taśmę w ciągu czterech wyścigów. Jednak gdańszczanie byli bardzo wyrozumiali i nawet po wygranym starcie nie potrafili dowieźć do mety lepiej punktowanych pozycji, wielokrotnie dając się wyprzedzać na dystansie.

Z biegiem czasu zawodnicy Polonii czuli się na własnym torze coraz lepiej i zaczęli wypracowywać sobie bezpieczną przewagę. Po remisowym czternastym biegu stało się jasne, że Polonia tego meczu nie przegra. W ostatniej odsłonie para Gafurow - Jabłoński przegrała 2:4, przez co miejscowi wygrali spotkanie różnicą ośmiu punktów.

Gdańscy żużlowcy jeździli w kratkę. Najlepiej zaprezentował się Jabłoński, zdobywca trzynastu punktów. Natomiast Gafurow pojechał na swoim poziomie, choć można się przyczepić do dwóch "zer". Pretensji nie można mieć też do formacji juniorskiej, zwłaszcza do Dominika Kossakowskiego.

Sporego pecha miał Magnus Zetterstroem. Po pierwszym wygranym wyścigu, później przyjechał na metę ostatni, gdyż rywale wypchnęli go pod bandę na jednym z łuków i nie był w stanie nawiązać walki. Z kolei w 10. biegu Szwed zanotował defekt motocykla.

Bardzo słabo spisał się zaś Sówka, który zdobył zaledwie jeden punkt, a jego jazda pozostawiała wiele do życzenia.

W drużynie gospodarzy praktycznie nie było słabych ogniw. Co najważniejsze, punktowała cała drużyna. Może z wyjątkiem juniorów.

Rewanż odbędzie się w niedzielę 27 o godz. 13 na torze w Gdańsku. Wybrzeże ma co odrabiać. Przypomnijmy, że awans do wyższej klasy rozgrywkowej wywalczy zwycięzca finału. Przegrany pojedzie zaś w barażu ze Startem Gniezno.

Polonia Piła - Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk 49:41

Wybrzeże: 1. Krzysztof Jabłoński 13 (3,2,2,1,3,2), 2. Łukasz Sówka 1 (0,0,1,-), 3. Renat Gafurow 7 (2,3,0,2,0), 4. Kamil Brzozowski 5 (0,2,1,1,1), 5. Magnus Zetterstroem 7 (3,0,d,2,2), 6. Dominik Kossakowski 6 (1,1,3,1), 7. Patryk Beśko 2 (2,0,-)

Polonia: 9. Jesper Monberg 7 (2,2,3,0,0), 10. Patryk Dolny 10 (1,3,2,3,1), 11. Piotr Świst 11 (3,1,2,2,3), 12. Rasmus Jensen 11 (1,3,1,3,3), 13. Daniel King 4 (t,1,3,0), 14. Mike Trzensiok 4 (3,1,0,d), 15. Arkadiusz Pawlak 2 (t,2,0)







MAKABRYCZNE WYPADKI ŻUŻLOWCÓW WYBRZEŻA [WIDEO]