Połączenia lig żużlowych jednak nie będzie? Sponsor i telewizja są przeciw

W zeszłym tygodniu prezesi klubów żużlowej I i II ligi - w tym Wybrzeża Gdańsk - podjęli decyzję, że w sezonie 2016 dojdzie do połączenia obu lig. Jednak przeciwny temu rozwiązaniu jest główny sponsor rozgrywek firma Nice oraz transmitująca zmagania żużlowców Telewizja Polska.
Decyzja prezesów klubów podyktowana była chęcią uniknięcia kadłubowych rozgrywek, w których w I lidze startowało by maksymalnie sześć drużyn, a w II raptem pięć. 11 drużyn zostało podzielonych na dwie grupy, a w dalszej części rozgrywek najlepsze cztery z każdej z nich miały walczyć o awans do ekstraligi (więcej szczegółów TUTAJ).

Jednak jak się okazuje przeciwko takiemu rozwiązaniu jest główny sponsor rozgrywek I ligi, czyli firma Nice, a także TVP. Oto treść oświadczenia wydanego w poniedziałek przez prezesa firmy Nice Adama Krużyńskiego:

"W latach 2014-2015 firma Nice była sponsorem tytularnym rozgrywek Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Na mocy trójstronnego porozumienia między Polskim Związkiem Motorowym, Telewizją Polską oraz firmą Nice w każdą niedzielę jeden mecz Nice PLŻ transmitowany był na żywo na antenach TVP Regionalnej, dostępnej na multipleksie cyfrowym, dzięki czemu rozgrywki mogło śledzić praktycznie każde gospodarstwo domowe w Polsce posiadające odbiornik telewizyjny.

Wspólne wysiłki wszystkich stron doprowadziły do profesjonalizacji zaplecza Ekstraligi. Dzięki zainwestowanym pieniądzom, przeznaczonym w pierwszym sezonie współpracy wyłącznie na produkcję sygnału telewizyjnego, kluby występujące w rozgrywkach rozwinęły się organizacyjnie oraz zyskały kluczowy argument w rozmowach z lokalnymi sponsorami oraz samorządami, co umożliwiły wspaniałe wyniki oglądalności w ogólnodostępnym paśmie telewizyjnym. Finałowy mecz Nice PLŻ w sezonie 2015 z Ostrowa Wielkopolskiego śledziło przed ekranami telewizorów ponad 330 tysięcy telewidzów. Na przestrzeni dwóch lat Nice PLŻ stała się najchętniej oglądalną w telewizji ligą sportową w Polsce spośród wszystkich dyscyplin zespołowych. Niekwestionowanym sukcesem była również ogólnopolska promocja rozgrywek za pośrednictwem wszystkich serwisów informacyjnych Telewizji Polskiej z oglądalnościami sięgającymi ponad 6 milionów widzów.

W obliczu zaproponowanych zmian systemu rozgrywek wciąż nie mamy pewności co do ostatecznego ich kształtu i formuły sportowych zmagań. W biznesie niezwykle ważna jest umiejętność oraz możliwość długoterminowego planowania. Niestety to kolejny już rok, w którym Polski Związek Motorowy nie może zagwarantować nam stabilności projektu i choćby iluzorycznej pewności, w jakim kształcie rozgrywki sportowe będą przeprowadzone, a problemy i błędy popełniane na najwyższym etapie rozgrywek w Polsce, w żużlowej Ekstralidze owocują obniżeniem jakości naszego projektu, poprzez zasilanie tej ligi klubami Nice Polskiej Ligi Żużlowej na zasadzie konkursów lub zaproszeń.

Zaproponowany schemat rozgrywek w sezonie 2016 zakładający podział na dwie grupy nie jest rozwiązaniem docelowym jak również rozwijającym nasz projekt. W naszym przekonaniu jest krokiem do tyłu tak dla sportowego aspektu żużlowej dyscypliny, jak i jej promocji i obecności w mediach oraz popularyzacji żużla, nie tylko wśród obecnych kibiców tej dyscypliny. Niezrozumiały dla kibiców sportu i kuriozalny w kontekście ilości startów kilku zespołów z ostatnich miejsc tabel po pierwszej części sezonu system rozgrywek, nie daje szansy na odpowiednią ich promocję i budowanie zainteresowania wokół samych rozgrywek. Zaproponowany system nie daje również możliwości przejrzystego, długofalowego rozwoju projektu Nice Polskiej Ligi Żużlowej, co jest niezwykle istotne w obliczu długoterminowych planów promocji marki Nice. Obecnie nie mamy żadnej pewności, ile ostatecznie drużyn będzie brało udział w rozgrywkach sezonu 2016 i jaki kształt może mieć system rozgrywek w kolejnym sezonie, czyli roku 2017.

Co więcej, już w poprzednim roku kiedy zostaliśmy zaskoczeni przez Polski Związek Motorowy sytuacją związaną z udziałem w rozgrywkach tylko 7 drużyn wyraźnie podkreślaliśmy, że w tym roku nie możemy pozwolić sobie na powtórkę sytuacji z sezonu 2016, kiedy ostateczny kształt ligi został ustalony w marcu.

Brak stabilności oraz związany z tym brak możliwości zaplanowania strategii promocyjnej dla naszej marki w dłuższym horyzoncie czasu powoduje spore wątpliwości dotyczące naszego dalszego zaangażowania w sponsoring pierwszej ligi żużlowej. Zasugerowany system rozgrywek z podziałem na grupy, w naszej opinii, zdecydowanie utrudni komunikację z kibicami. Dla kibiców sportu żużlowego proponowany system rozgrywek może wydać się zbyt skomplikowany, co może obniżyć poziom zainteresowania rozgrywkami, szczególnie wśród osób, które na co dzień nie interesują się żużlem w znaczącym stopniu. Brak określonego, czytelnego i długoterminowego systemu organizacji rozgrywek sportowych na wszystkich jej poziomach w tym awansu i spadku oraz przejrzystych reguł w procesie licencyjnym oraz ocenie sytuacji finansowej poszczególnych podmiotów negatywnie oddziałuje na postrzeganie żużla oraz w efekcie może to także obniżyć wyniki oglądalności imprez żużlowych w telewizji.

Mamy nadzieję, że problemy, które dotknęły polski żużel, a które w dużej mierze przełożyły się na rozgrywki zaplecza Ekstraligi są przejściowe. Jeszcze raz musimy podkreślić, że strategiczne decyzje biznesowe nie mogą być podejmowane w tak bardzo niestabilnych i nieprzewidywalnych warunkach. Wierzymy, że w krótkim czasie, w najbliższym tygodniu, maksymalnie do 10.01, zostaniemy oficjalnie poinformowani o ostatecznych decyzjach dotyczących tegorocznych rozgrywek żużlowych, co pozwoli nam podjąć decyzję na temat zaangażowania marki Nice w projekt Nice Polskiej Ligi Żużlowej. W dalszym ciągu jesteśmy przyjaciółmi sportu żużlowego, który będziemy starali się wspierać w naszej działalności i nie chcemy, by nasze stanowisko było jakimkolwiek środkiem nacisku, a posłużyło zdroworozsądkowej rozmowie całego środowiska i konkretnym szybkim decyzjom gwarantującym stabilność i rozwój polskiego ligowego żużla.

Obecnie bardzo gorąco zachęcamy m.in. do udziału w organizowanych przez Nice Polska licytacjach internetowych, z których cały dochód zostanie przeznaczony na rehabilitację ciężko kontuzjowanego Witalija Biełousowa, który w ubiegłym roku występował w rozgrywkach Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Cała zebrana kwota zostanie w całości przeznaczona na pomoc zawodnikowi, który obecnie w klinice w Sankt Petersburgu walczy o powrót do zdrowia.

Wszystkim kibicom Polskiej Ligi Żużlowej życzymy wielu pozytywnych sportowych emocji w sezonie 2016, a Polskiemu Związkowi Motorowemu wytrwałości i determinacji w porządkowaniu, ustalaniu przejrzystych reguł gry oraz stabilizacji sytuacji w polskim żużlu."

Na pismo natychmiast zareagowała Główna Komisja Sportu Żużlowego, wydając swoje krótkie oświadczenie:

"W związku z różnymi opiniami i głosami prezesów klubów I i II ligi oraz przedstawicieli sponsora i telewizji, Główna Komisja Sportu Żużlowego myśli o zachowaniu dawnego statusu, czyli Nice PLŻ i PLŻ2. Szczegółowe decyzje już wkrótce."

Wszystko wskazuje wiec na to, że do połączenia I i II ligi, jednak nie dojdzie. W tej chwili prawo startu w I lidze (Nice PLŻ) oprócz Wybrzeża mają zespoły Stali Rzeszów, Lokomotiv Daugavpils, Wandy Kraków, Orła Łódź oraz Polonii Bydgoszcz. GKSŻ chce, żeby w rozgrywkach wystartowało osiem zespołów. Kto dołączy do wspomnianej szóstki zadecyduje prawdopodobnie konkurs na "dziką kartę".

RYK SILNIKÓW, DOOKOŁA ŻUŻEL, TWARDZI ZAWODNICY - TO PRZYCIĄGA PIĘKNE KOBIETY