Sport.pl

Wybrzeże zawiedzione postępowaniem GKM-u. "Zlekceważono nas"

Miał być pożyteczny sprawdzian przed zbliżającą się wielkimi krokami inauguracją nowego sezonu, a tymczasem wyszło dość kiepsko. Działacze MrGarden GKM-u Grudziądz zakpili sobie z gdańskich kibiców i na pojedynek z Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk przysłali krajowy skład. - Były trochę inne ustalenia, jesteśmy strasznie zawiedzeni tym faktem - podkreślił trener Grzegorz Dzikowski.

Polub nas na Facebooku

Grudziądzanie przyjechali do Gdańska bez awizowanych wcześniej Petera Ljunga i Artioma Łaguty (ich miejsce gościnnie zajęli zawodnicy Wybrzeża: Magnus Zetterstroem oraz Oskar Fajfer), a także bez Antonio Lindbaecka i Tomasza Golloba.

- Jestem strasznie zawiedziony tym faktem. Były troszeczkę inne ustalenia i inaczej do tego podeszliśmy. Uważam, że nas zlekceważono. Byliśmy przygotowani na awizowany skład, a wyszło tak, a nie inaczej. Trzeba się było ratować. Mogliśmy zrobić turniej indywidualny, czwórmecz, ale mieliśmy tylko kilka godzin na podjęcie decyzji i postanowiliśmy wykorzystać naszych zawodników. W sparingach nie chodzi o zwycięstwo, tylko żeby chłopacy sobie pojeździli, dograli sprzęt i rywalizowali między sobą - przyznał trener Wybrzeża Grzegorz Dzikowski.

Mimo takiej, a nie innej sytuacji gdańscy kibice i tak licznie przyszli na stadion. Była to co prawda impreza niemasowa, jednak na trybunach zasiadło grubo ponad tysiąc osób.

W piątek o godz. 15 gdańszczanie rozegrają rewanż, tym razem w Grudziądzu.

- Do Grudziądza jedziemy bez Magnusa Zetterstroema, który ma zawody w Szwecji - mówi Dzikowski.

Awizowany skład Wybrzeża na sparing w Grudziądzu:

1. Krzysztof Jabłoński, 2. Eduard Krcmar, 3. Linus Sundstroem, 4. Anders Thomsen, 5. Oskar Fajfer, 6. Dominik Kossakowski, 7. Aureliusz Bieliński. Rezerwowi: Kamil Brzozowski, Renat Gafurow, Dawid Wawrzyniak.



RYK SILNIKÓW, DOOKOŁA ŻUŻEL, TWARDZI ZAWODNICY - TO PRZYCIĄGA PIĘKNE KOBIETY


Więcej o: