Wybrzeże dało lekcję Stali. Rzeszowianie zmiażdżeni na własnym torze!

Takiego wyniku nie spodziewał się nikt. Żużlowcy Renault Zdunek Wybrzeża Gdańsk pokonali na wyjeździe Betad Stal Rzeszów aż 59:30. Gdańszczanie zdobyli dwa punkty meczowej, a także zainkasowali bonus za lepszy wynik w dwumeczu.
Ostatnie dni są wyjątkowo udane dla gdańskiej drużyny. Udało się przerwać passę porażek w starciu z Polonią Piła, w sobotę Wybrzeże zdobyło bonus na torze w Częstochowie, a dzień później przyszła konfrontacja ze Stalą Rzeszów.

- Po meczu z Włókniarzem jesteśmy optymistycznie nastawieni - mówił przed spotkaniem trener Grzegorz Dzikowski.

Wybrzeże przystąpiło do niedzielnej rywalizacji w bardzo dobrej pozycji wyjściowej. W pierwszym meczu czerwono-biało-niebiescy wygrali bowiem aż 62:28.

Jeśli jednak ktokolwiek myślał, że gdańszczanie przyjechali do Rzeszowa jedynie z zamiarem zdobycia punktu bonusowego, musiał przecierać oczy ze zdumienia. Gdańscy zawodnicy wygrywali większość startów, mieli zdecydowanie lepszy dojazd do pierwszego łuku i przeważnie już po kilku metrach byli na dwóch pierwszych pozycjach.

Po czwartym wyścigu Wybrzeże prowadziło w Rzeszowie 18:6 po trzech kolejnych podwójnych biegowych zwycięstwach, czego nie spodziewał się nikt. Z trybun słychać było gwizdy miejscowych kibiców, ale nie mogło to dziwić. Przecież Stal w tym sezonie na własnym torze jeszcze nie przegrała.

- To szaleństwo - mówił po jednym z wyścigów Oskar Fajfer.

Minuty upływały, a obraz spotkania się nie zmieniał. Wybrzeże dominowało, a co bardziej złośliwi kibice Stali zamiast gwizdać, ironicznie bili brawo. Przyjezdni nie tylko wygrywali biegi, ale robili to w nieprawdopodobny sposób, zostawiając swych rywali daleko w tyle. Po kolejnym podwójnym zwycięstwie w wyścigu 13. stało się jasne, że komplet punktów pojedzie do Gdańska.

Na słowa uznania zasłużyli wszyscy, z wyjątkiem Kamila Brzozowskiego, który strasznie męczył się na rzeszowskim owalu. Fantastycznie spisał się przede wszystkim Anders Thomsen. Duńczyk w ostatnim czasie zasygnalizował zwyżkę formy, a w Rzeszowie wskoczył do składu w miejsce Eduarda Krcmara, który pojechał fatalnie dzień wcześniej w Częstochowie. Można powiedzieć, że swoje zrobił Fajfer, a klasą samą dla siebie był Magnus Zetterstroem, autor kompletu punktów.

Stal Betad Rzeszów - Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk 30:59

Wybrzeże: 1. Oskar Fajfer 14 (3,3,2,3,3), 2. Kamil Brzozowski 1 (0,0,1,-), 3. Linus Sundstroem 6+1 (3,2*,1,0,2), 4. Anders Thomsen 13+2 (2*,3,3,2*,3), 5. Magnus Zetterstroem 14+1 (3,3,3,3,2*), 6. Dominik Kossakowski 5 (3,0,1,1), 7. Dawid Wawrzyniak 4+2 (2*,2*,0)

Stal: 9. Karol Baran 8+1 (2,2,1*,2,1,0), 10. Nicklas Porsing 3+1 (1*,2,w,-), 11. Maciej Kuciapa 3 (1,-,-,2,w), 12. Scott Nicholls 4+3 (t,1*,1*,2*,d,w), 13. Dawid Lampart 11 (1,1,3,2,3,1), 14. Grzegorz Bassara 0 (0,0,0,0), 15. Patryk Wojdyło 1 (1,0,u)