Darcy Ward i Thomas Jonasson z Lotosu Wybrzeże Gdańsk pojadą w finale Drużynowego Pucharu Świata

W czwartek na torze w Gorzowie odbył się turniej barażowy Drużynowego Pucharu Świata. Wzięło w nim udział trzech żużlowców Lotosu Wybrzeże Gdańsk - Renat Gafurow, Darcy Ward i Thomas Jonasson.
Powody do zadowolenia mogą mieć Australijczyk i Szwed, bowiem ich reprezentacje wywalczyły awans do sobotniego finału. Nikły był jednak udział Jonassona w sukcesie Skandynawów. Reprezentant Trzech Koron dobre wyścigi przeplatał kompletnie nieudanymi. Ostatecznie zawody zakończył z siedmiopunktową zdobyczą. Z dobrej strony pokazał się za to Ward, który wywalczył dziewięć punktów. Mimo iż młody "Kangur" nie wygrał w czwartek żadnego biegu, to jednak jego starcia z Chrisem Harrisem i Antonio Lindbaeckiem były ozdobą całych zawodów.

W zupełnie innym nastroju był po barażu Gafurow, którego start w Gorzowie okazał się kompletną klapą. Rosjanin był na torze zupełnie zagubiony, w efekcie czego nie zdobył nawet punktu. Słaba postawa Gafurowa przełożyła się na dorobek całej drużyna. Sborna, mimo fantastycznej dyspozycji Emila Sajfutdinowa, zajęła w turnieju trzecie miejsce wyprzedzając jedynie Wielką Brytanię. Całe zawody wygrała reprezentacja Australii, na drugim miejscu skończyli Szwedzi. Oba zwycięskie zespoły dołączyły do Polski i Danii, które udział w sobotnim finale Drużynowego Pucharu Świata zapewniły sobie już wcześniej.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


ZACIEKAWIŁ CIĘ SIĘ TEN NEWS? KLIKNIJ "LUBIĘ TO" PONIŻEJ I SPRAW, ŻEBY ZAPOZNALI SIĘ Z NIM RÓWNIEŻ TWOI ZNAJOMI!