Kontuzja Dawida Stachyry z Lotosu Wybrzeże Gdańsk

Pęknięcie piątej kości śródręcza - tak dla Dawida Stachyry z Lotosu Wybrzeże Gdańsk zakończyła się kolizja z Magnusem Zetterstroemem w 11. biegu meczu z GTŻ Grudziądz.
Do feralnej sytuacji doszło na ostatnim okrążeniu 11. wyścigu niedzielnego spotkania. Jadący na dwóch ostatnich miejscach gdańszczanie szczepili się motocyklami, w efekcie czego obaj upadli na tor. Za winowajcę całego zdarzenia arbiter uznał Zetterstroema, który został z biegu wykluczony. Kolizja poważniejsze konsekwencje miała jednak dla Stachyry. Żużlowiec Lotosu Wybrzeże po upadku narzekał na ostry ból i opuchliznę lewej dłoni. Jak wykazała późniejsza diagnoza, Stachyra doznał pęknięcia piątej kości śródręcza. Mimo poważnego urazu, popularny "Davidoff" dokończył zawody. Teraz czeka go krótka przerwa w treningach. - Muszę odpocząć przez kilka dni, żeby wykurować rękę. Po niedzieli mam zamiar wrócić do treningów. Będzie dobrze, musi być. Nie z takimi kontuzjami dawałem już sobie radę - zapowiedział optymistycznie Stachyra.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


ZACIEKAWIŁ CIĘ SIĘ TEN NEWS? KLIKNIJ "LUBIĘ TO" PONIŻEJ I SPRAW, ŻEBY ZAPOZNALI SIĘ Z NIM RÓWNIEŻ TWOI ZNAJOMI!