Sport.pl

Koniec hokeja w Gdańsku. Stoczniowiec nigdzie nie zagra

We wtorek o północy mija termin zgłaszania drużyn, ale już wiadomo, że hokeiści Stoczniowca nie wystąpią ani w PLH, ani w I lidze. Gdańscy zawodnicy zasilają inne kluby.
Po 19 latach Gdańsk stracił hokejową ekstraklasę. Wobec braku sponsora spółka akcyjna Stoczniowiec postanowiła nie zgłaszać zespołu do rozgrywek PLH. - Nie ma sensu się zgłaszać skoro nie mamy za co grać. Jestem rozczarowany, ale nie mamy innego wyjścia - mówi prezes Stoczniowca S.A. Adam Petrasz. Przez rok istnienia spółka nie pozyskała ani jednego sponsora, jej akcjonariuszem nie chciało zostać także miasto Gdańsk, gdyż klub nie zgodził się na wprowadzenie audytora.

Z klubu odeszli już niemal wszyscy najlepsi zawodnicy: Przemysław Odrobny i Paweł Skrzypkowski grać będą w Ciarko KH Sanok, Filip Drzewiecki, Mateusz Strużyk i Szymon Marzec w GKS Jastrzębie, Wojciech Jankowski w Nesta Toruń, a Mateusz Rompkowski wyląduje prawdopodobnie w Cracovii. Ale jak zapewnia Petrasz są to rozstania kontrolowane i tymczasowe. - Wedle dokumentów, która zostały podpisane hokeiści przeszli do innych klubów za darmo, ale na rok. Jeśli za rok o tej porze będziemy gotowi do gry to wrócą do nas, podobnie jak trener Tadeusz Obłój - tłumaczy Petrasz, ale dodaje. - Jeśli jednak nie będzie żadnych symptomów poprawy to spółka zostanie rozwiązana.

Spółka nie wystawi drużyny w PLH, a GKS Stoczniowiec nie zgłosi juniorskiego zespołu do I ligi. - Działamy na zasadach amatorskich, nie sądzę, aby ktoś chciał zagrać na nich w I lidze. Dlatego zgłaszamy tylko grupy młodzieżowe - mówi prezes Stoczniowca Marek Kostecki. - Spółka nie ulega na razie likwidacji i musi nadal próbować sprzedać swoje akcje. To co stało się z hokejem jest przykre, ale uczciwe. Nie ma sensu zaczynać grać, kiedy kasa jest pusta. Dzieje się tak także w innych krajach, przecież splajtował teraz klub, w którym grał Jarosław Rzeszutko [angielski Newcastle Vipers] i nie zagra w przyszłym sezonie. Ale hokej można jeszcze odbudować. Może trzeba wybrać model Lechii Gdańsk, która zaczynała do szóstej ligi, a teraz jest czołową drużyną ekstraklasy - dodaje Kostecki.

Więcej o: