Sport.pl

Anna Rogowska wraca na rozbieg. Bydgoszcz przed Daegu

W konkursie skoku o tyczce kobiet na mistrzostwach Polski w Bydgoszczy wystąpi w czwartek Anna Rogowska. Mistrzyni świata wraca na rozbieg po groźnym upadku na molo w Sopocie i 43 dniach przerwy.
29 czerwca podczas tradycyjnego konkursu Green-Up Tyczka na Molo w Sopocie Rogowska w nietypowych okolicznościach odniosła groźną kontuzję ręki. Podczas jednego ze skoków po prostu pękła jej tyczka. Zawodniczka szczęśliwie wylądowała na materacu, ale połamany sprzęt rozerwał skórę lewej dłoni. Według pesymistycznych prognoz ten uraz mógł ją nawet wykluczyć z tegorocznych mistrzostw świata, które na przełomie sierpnia i września odbędą się w południowokoreańskim Daegu.

Na szczęście dla zawodniczki SKLA Sopot leczenie dłoni przebiegało zgodnie z planem i pod koniec lipca mogła ona wznowić treningi.

- Czuję jeszcze pewien dyskomfort, na wszelki wypadek zakładam na dłoń specjalny opatrunek z gąbką, która nieco amortyzuje ciężar tyczki. Udało mi się jednak przezwyciężyć ból, no i wreszcie pofrunęłam kilka metrów w górę. To był wspaniały moment, w ostatnich tygodniach strasznie mi tego brakowało - mówiła Rogowska.

Na początku jej trening był mocno ograniczony, stosowała np. skrócony rozbieg. Nowe elementy dokładała stopniowo. Dodatkowo musiała przyzwyczaić się do nowych tyczek firmy Pacer, które są nieco cięższe niż poprzedni model, przez co pracują w inny sposób.

- Do minionego roku stosowane były wyłącznie przez mężczyzn, od nowego sezonu zostały rozszerzone także na kobiety. Na szczęście przyzwyczaiłam się do nich wyjątkowo szybko i jestem już gotowa, żeby na nich skakać - mówi Rogowska.

Jak czuje się mistrzyni świata w przededniu powrotu na skocznię?

- Podczas feralnego skoku dłoń mocno ucierpiała i jeśli chciałam wrócić do startów jeszcze w tym sezonie, nie pozostało mi nic innego, jak oswoić się z bólem. W tej chwili jest on już znacznie łagodniejszy i tak bardzo mi nie przeszkadza - zapewnia mistrzyni.

Zawody w Bydgoszczy będą dla Rogowskiej ostatnimi przed mistrzostwami świata. Byłoby ich więcej, ale w tym czasie nie odbywają się już żadne zawody.

W Daegu eliminacje zaplanowano na 28 sierpnia, dwa dni później odbędzie się finał.

Uraz dłoni i niemal miesięczna przerwa w treningach, co oczywiste, zmniejszyły szanse Rogowskiej na obronę tytułu, tym bardziej że rywalki nie próżnowały. W momencie odniesienia kontuzji sopocianka była liderką tegorocznej listy najlepszych wyników na świecie (4,75 m, ex aequo z Niemką Silke Spiegelburg). Obecnie spadła na 4. miejsce. Wyprzedziły ją Amerykanka Jennifer Suhr (4,91 m), Niemka Martina Strutz (4,78 m) oraz wciąż szukająca formy sprzed lat, rekordzistka świata Rosjanka Jelena Isinbajewa (4,76 m). A po piętach depczą Rogowskiej Brazylijka Fabiana Murer, Rosjanka Swietłana Fieofanowa oraz Greczynka Nikoleta Kiriakopoulou (wszystkie 4,71 m).

- Powiem szczerze, że niezbyt mnie interesuje, co robią rywalki. Najważniejsze jest moja forma, jeśli wrócę do dyspozycji sprzed kontuzji, będę walczyć w Daegu o obronę tytułu mistrzowskiego! - nie traci rezonu Rogowska.

Czwartkowy konkurs tyczkarek na mistrzostwach Polski rozpocznie się o godz. 17.30.

Zobacz, jakie warunki czekają piłkarzy na PGE Arenie Gdańsk [ZDJĘCIA]




Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


ZACIEKAWIŁ CIĘ SIĘ TEN NEWS? KLIKNIJ "LUBIĘ TO" PONIŻEJ I SPRAW, ŻEBY ZAPOZNALI SIĘ Z NIM RÓWNIEŻ TWOI ZNAJOMI!

Więcej o: