Sport.pl

Wspominamy Małgorzatę Dydek, najwybitniejszą polską koszykarkę w historii [ZDJĘCIA]

Dydek od dziecka cierpiała na arytmię serca. 19 maja doszło u niej do zatrzymania akcji serca, została wtedy wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Zmarła po tygodniu w australijskim szpitalu w Brisbane. Była w czwartym miesiącu ciąży, jej nienarodzonego jeszcze dziecka również nie udało się uratować...
Dydek była prawdziwą legenda polskiej i światowej koszykówki. W latach 1998-2005 grała w zespole Lotosu Gdynia, z którym zdobyła wiele tytułów, m.in. dwukrotnie poprowadziła drużynę do gry w finale Euroligi. Była najwyższą (215cm) zawodniczką w historii amerykańskiej ligi WNBA, uważanej za najsilniejszą na świecie. Znana tam jako "Margo" (w Polsce przyjaciele mówili na nią "Ptyś") zawodniczka jest do dziś rekordzistką pod względem ilości bloków. Miała ich aż 877 w 323 meczach i była najskuteczniejszą blokującą ligi przez dziesięć sezonów. Karierę sportową zakończyła w 2008 roku i zamieszkała na stałe w Australii.

Jak wspominasz najlepszą polską koszykarkę Małgosię Dydek? - opisz swoje refleksje na profilu Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Dydek od dziecka cierpiała na arytmię serca. 19 maja doszło u niej do zatrzymania akcji serca, została wtedy wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Zmarła po tygodniu w australijskim szpitalu w Brisbane. Była w czwartym miesiącu ciąży, jej nienarodzonego jeszcze dziecka również nie udało się uratować.

Pierwszy memoriał im. Małgorzaty Dydek, który odbył się 27 września, przebiegł w uroczystej, wzniosłej i bardzo sportowej atmosferze. Przyciągnął tłumy do gdyńskiej hali sportowo-widowiskowej. Uroczyste upamiętnienie Dydek rozpoczęło się od przemówienia prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka, który przypomniał, jak ważna dla miasta i całego polskiego sportu była Dydek. - Małgosia była wzorem człowieka i sportowca. Zapamiętamy jej serdeczność, życzliwość i szczery uśmiech. Ptysiu, na zawsze zostaniesz w naszej pamięci - mówił wtedy wzruszony prezydent.

Potem na telebimach wyświetlono materiał wideo, w którym Dydek wspominali jej przyjaciele. Poruszeni kibice głośno skandowali gromkie "Gosia Dydek, Gosia!". Ceremonię zwieńczyło uroczyste wzniesienie ku kopule gdyńskiej hali pamiątkowej koszulki z, zastrzeżonym już tylko dla Dydek, numerem 12, a w korytarzu gdyńskiej hali odsłonięto tablicę upamiętniającą wybitną koszykarkę. - Tablica będzie nam o niej przypominać, ilekroć się tu znajdziemy - wyjaśnił Szczurek.

Więcej o: