Piotr Dąbrowski, koszykarz Polpharmy Starogard Gdański: Mam nadzieję, że zaczniemy grać na miarę naszych możliwości

- Nasza gra na pewno nie jest zadowalająca, ani dla nas, ani dla naszych kibiców, choć bardzo chcemy wygrywać - mówi plk.pl skrzydłowy najgorszej drużyny Tauron Basket Ligi Piotr Dąbrowski.
Po ośmiu kolejkach Polpharma z bilansem 1:6 zajmuje ostatnie miejsce w tabeli TBL. Co prawda terminarz nie sprzyja starogardzianom, a w trzech ostatnich kolejkach grali oni wyjazdowe mecze z faworytami do medali, to jednak nikt w klubie nie wyobrażał sobie tak słabego startu sezonu. - Nie mieliśmy teraz najłatwiejszego terminarza, mamy za sobą wyjazdowe spotkania z Anwilem, Treflem i Energą Czarnymi, czyli trzema zespołami, które będą bić się o medale. Mam nadzieję, że teraz kolejne mecze z Kotwicą i PBG Basketem uda nam się wygrać i w końcu zaczniemy grać na miarę naszych możliwości, włączając się w walkę o miejsce w pierwszej szóstce - twierdzi dla oficjalnej strony ligi Dąbrowski. W minionej kolejce Polpharma pauzowała, więc zespół miał trochę więcej wolnego czasu, aby poukładać swoją grę. W weekend starogardzianie zagrają przed własną publicznością z Kotwicą Kołobrzeg. - Musimy poradzić sobie przede wszystkim z Darrellem Harrisem, który bardzo dobrze zbiera w ataku i nie możemy mu na to pozwolić. Ponadto powinniśmy skupić się na zatrzymaniu będącego w świetnej formie Jessiego Sappa, który nie dość, że jest skuteczny, to dodatkowo potrafi dobrze kierować grą całego zespołu. Jeśli uda nam się powstrzymać obu tych zawodników, to na pewno wygramy - dodaje Dąbrowski.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »