Orły Bogdana Wenty zagrają w Gdyni. Przetarcie przed mistrzostwami Europy

W piątek zaczyna się międzynarodowy turniej piłkarzy ręcznych o Puchar Gdyni. Obok reprezentacji Polski wezmą w nim udział zespoły Austrii, Białorusi i Rosji. Dla biało-czerwonych będzie to początek ostatniego etapu przygotowań do mistrzostw Europy, które w styczniu 2012 r. odbędą się w Serbii.
Serbskie mistrzostwa wyłonią nie tylko najlepsze zespoły na Starym Kontynencie. Będzie to również turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Dlatego też reprezentacja Polski już teraz pilnie przygotowuje się do tej imprezy. Pierwszą weryfikacją stanu przygotowań będzie udział biało-czerwonych w turnieju o Puchar Gdyni.

- Jesteśmy w trakcie sezonu, który dla wielu zawodników jest niezwykle intensywny. Priorytetem są teraz rozgrywki klubowe, dlatego te kilka dni, które mamy do dyspozycji dla reprezentacji, staramy się wykorzystać do maksimum - mówi trener reprezentacji Polski Bogdan Wenta. - Ten krótki czas poświęciliśmy na zregenerowanie się i stworzenie podstaw teoretycznych tego, co chcielibyśmy potem realizować na boisku. My przystępujemy do spotkań w tym turnieju niejako z marszu, więc ciężko mówić, w jakiej formie jest obecnie mój zespół. Z drugiej strony skład kadry opiera się w dużej mierze na zawodnikach dwóch klubów - Wisły Płock i Vive Kielce. Oba zespoły grają praktycznie co trzy dni, zawodnicy są więc przyzwyczajeni do tego specyficznego reżimu treningów, podróży i meczów, są zgrani i doświadczeni, dlatego przystępujemy do turnieju w Gdyni pełni optymizmu i nadziei - dodaje szkoleniowiec.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


W kadrze oprócz pewniaków, którzy niemal na sto procent znajdą się w gronie wybrańców trenera Wenty na mistrzostwa Europy, są również szczypiorniści, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z reprezentacją. W Gdyni oprócz gwiazd - Sławomira Szmala, Karola Bieleckiego, Grzegorza Tkaczyka, Krzysztofa Lijewskiego czy braci Bartosza i Michała Jureckich zagrają m.in. Zbigniew Kwiatkowski czy Kamil Syprzak.

- Nasz pojazd, który konsekwentnie budujemy, jest właściwie gotowy. Pozostają jeszcze drobne szczegóły, jak np. dobór właściwych opon. Dlatego podczas tego turnieju chcę sprawdzić niektórych zawodników, którzy dostaną więcej minut do grania. Liczę, że przekonają mnie, że ich obecność w kadrze to nie przypadek i wprowadzą rywalizację wśród pozostałych graczy, która będzie z pożytkiem dla całej drużyny - tłumaczy Wenta. Oprócz eksperymentów personalnych turniej o Puchar Gdyni ma być okazją do sprawdzenia w praktyce nowych założeń taktycznych.

- Chcemy przetestować pewne rozwiązania w defensywie. Wiadomo, że ten schemat, któremu jesteśmy wierni, a więc obrona systemem 6-0 jest łatwa do odczytania przez przeciwnika - podkreśla Wenta. - Potrzebujemy zatem również innych wariantów i będziemy chcieli zobaczyć, jacy zawodnicy w danym schemacie będą funkcjonowali najlepiej. A jeden z liderów zespołu Tkaczyk dodaje: - Podczas zgrupowania ćwiczyliśmy ustawienie w obronie 5-1. W treningach wychodziło to bardzo dobrze, dlatego mam nadzieję, że podczas meczów będzie podobnie.

Zawodnik Vive pokusił się również o ocenę rywali, z którymi biało-czerwoni spotkają się podczas turnieju w Gdyni. - W zespole Austrii szczególną uwagę trzeba zwrócić na Konrada Wilczyńskiego. Miałem okazję z nim grać, gdy występowałem jeszcze w Niemczech. To bardzo groźny zawodnik, jest typem prawdziwego snajpera, o czym świadczy tytuł króla strzelców Bundesligi z sezonu 2007/08 - chwali Tkaczyk.

Podobną rolę co Wilczyński w Austrii spełnia w drużynie Białorusi Siarhiej Rutenka, który w barwach Ciudad Real i FC Barcelona czterokrotnie zwyciężał w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Białoruś w ostatniej chwili zastąpiła zgłoszoną wcześniej do turnieju drużynę Egiptu.

Najgroźniejszym rywalem Polaków będzie jednak ekipa rosyjska. - Reprezentacja Rosji to właściwie w całości drużyna Czechowskich Niedźwiedzi wsparta kilkoma zawodnikami z innych klubów. Ostatnio z Vive pokonaliśmy Niedźwiedzie w Lidze Mistrzów jedną bramką, mam więc nadzieję, że z reprezentacją uda nam się dokonać tego samego - kończy Tkaczyk.

Zawody w hali Gdynia będą ostatnią okazją, aby zobaczyć na żywo w Polsce "Orły Wenty". W piątek biało-czerwoni zagrają z Austrią (godz. 20), w sobotę z Białorusią (17.30), a w niedzielę z Rosją (17.30). Po zakończeniu imprezy zawodnicy powrócą do swoich drużyn klubowych. Na zgrupowaniu reprezentacji biało-czerwoni ponownie spotkają się na początku stycznia. W nowym roku podopieczni trenera Wenty wezmą jeszcze udział w turnieju towarzyskim w Danii, a już 15 stycznia meczem z gospodarzami imprezy Serbią zainaugurują turniej finałowy mistrzostw Europy.