Sport.pl

Reprezentacja piłkarzy ręcznych Bogdana Wenty przed mistrzostwami Europy. Pojazd już jest. Potrzebny tuning

Towarzyski turniej o Puchar Gdyni miał dać odpowiedź trenerowi Bogdanowi Wencie, w którym miejscu jest jego zespół. Czasu do serbskiego turnieju jest coraz mniej, a przed kadrą szczypiornistów pracy co niemiara
- Nasz pojazd, który konsekwentnie budujemy, jest właściwie gotowy. Pozostają jeszcze drobne szczegóły, jak np. dobór właściwych opon - mówił tuż przed turniejem w Gdyni szkoleniowiec biało-czerwonych. Spotkania z Austrią, Białorusią i Rosją pokazały, że bolid Wenty wymaga jeszcze solidnego tuningu.

Przede wszystkim należy mocno popracować nad rozrusznikiem. Polacy mają wyraźny problem z początkami spotkań i drugich połów. Brak koncentracji i proste błędy sprawiają, że biało-czerwoni na dobre w mecz wchodzą dopiero po pięciu minutach. Słabe początki burzą potem całą taktykę zespołu - zamiast skupić się na realizowaniu nakreślonych przez trenera założeń, piłkarze muszą odrabiać straty i gonić wynik. W meczach ze słabszymi przeciwnikami o skuteczną pogoń jest łatwiej, podczas styczniowych mistrzostw Europy przespanie początku meczu może równać się porażce.

Innym elementem, wymagającym poprawy, jest układ kierowniczy. O ile lewe rozegranie funkcjonuje bez większych zastrzeżeń, o tyle prawej stronie do doskonałości jeszcze brakuje. Ani Krzysztof Lijewski ani Mateusz Zaremba na razie nie prezentują formy, która gwarantowałaby sukces na ME. Na szczęście w odwodzie trener Wenta ma Bartłomieja Jaszkę, Tomasza Rosińskiego i Grzegorza Takczyka. Wszyscy trzej, jeśli ustabilizują formę i wykorzystają potencjał Karola Bieleckiego i Michała Jureckiego, mogą stanowić o sile kadry podczas turnieju w Serbii.

Choć pojazd trenera Wenty ma problemy z siłą napędową, to elementy odpowiadające za bezpieczeństwo są dopracowane niemal do perfekcji. Polscy bramkarze ze Sławomirem Szmalem na czele są praktycznie w pełni przygotowani do gry na najwyższym poziomie. Coraz lepiej zaczyna funkcjonować też defensywa biało-czerwonych, którą Wenta przestawił na grę w systemie 5-1. Na jej lidera wyrasta Mariusz Jurkiewicz, choć i jemu zdarzają się błędy.

Turniej w Gdyni oprócz przetarcia przed Euro, miał zweryfikować przydatność zawodników, którzy dopiero zaczynających swą przygodę z reprezentacją. Choć w kilku akcjach nowicjusze byli w stanie udowodnić drzemiący w nich potencjał, na razie trudno będzie im powalczyć o coś więcej, niż tylko rola zmienników.

Polska - Austria 29:27 (12:12). Polska: Szmal, Wyszomirski - Bielecki 5, Tomczak 5, Jurecki 5, Rosiński 4, Jurecki 2, Lijewski 2, Kuchczyński 2, Jaszka 2, Kwiatkowski 1, Wiśniewski 1, Jurkiewicz 0, Zaremba 0, Tkaczyk 0, Tłuczyński 0, Orzechowski 0.

Polska - Białoruś 28:22 (13:11). Polska: Wyszomirski, Malcher - Jurecki 6, Tłuczyński 3, Wiśniewski 3, Zaremba 3, Jurecki 2, Lijewski 2, Kuchczyński 2, Jurkiewicz 2, Tkaczyk 2, Tomczak 1, Rosiński 1, Syprzak 1, Orzechowski 0, Bielecki 0, Kwiatkowski 0, Jaszka 0.

Polska - Rosja 29:29 (18:17). Polska: Wyszomirski, Malcher - Tłuczyński 6, M. Jurecki 5, B. Jurecki 4, Tkaczyk 4, Rosiński 4, Bielecki 2, Tomczak 1, Kuchczyński 1, Zaremba 1, Orzechowski 1, Jaszka 0, Lijewski 0, Wiśniewski 0, Syprzak 0, Kwiatkowski 0.

Turniej wygrali Rosjanie, przed Polską, Austrią i Białorusią.

Więcej o:
Skomentuj:
Reprezentacja piłkarzy ręcznych Bogdana Wenty przed mistrzostwami Europy. Pojazd już jest. Potrzebny tuning
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX