Polpharma - Śląsk 73:71. Przepisy po stronie Polpharmy

Brak znajomości przepisów europejskiej koszykówki u Paula Grahama znacząco pomógł Polpharmie Starogard Gdański odnieść drugie zwycięstwo z rzędu w Tauron Basket Lidze.
Panujący niepodzielnie pod koszem Śląsk Wrocław (wygrał zbiórki 36:28) po punktach byłego rozgrywającego Polpharmy Roberta Skibniewskiego prowadził w 36 min. 64:60. Starogardzianie ostatnią część gry zaczęli ospale. Kryzys przerwał Tony Weeden - 7 pkt. w minutę (67:64). Śląsk oczywiście nie odpuszczał i poszedł na wymianę kosz za kosz. Na 28 sekund przed końcem, po wejściu pod kosz Bartosza Bochno przejął nawet prowadzenie (69:71). O czas poprosił Wojciech Kamiński. Po piłkę wyrzucaną z połowy wrocławian miał wyjść Michael Hicks. I tu główną rolę odegrał Graham. Jeszcze przed wznowieniem akcji faulował rywala. W tej sytuacji sędziowie musieli odgwizdać faul niesportowy. Na linii rzutów wolnych stanął więc Hicks i doprowadził do remisu. Mało tego, Polpharma otrzymała jeszcze piłkę. Ta trafiła w ręce Weedena. Amerykanin ograł Akselisa Vairogsa i po wejściu pod kosza odzyskał prowadzenie dla gospodarzy (73:71, 11 s do końca). Śląsk postanowił zagrać akcję w polu trzech sekund. Stamtąd rzucał Aleksandar Mladenović. Piłka zatrzymała się jednak pomiędzy obręczą a tablicą. W tej sytuacji rozstrzyga strzałka, która akurat wtedy była po stronie Polpharmy. Przed końcową syreną pudłowali jeszcze Weeden (dwa wolne) i Skibniewski (rzut przez pół boiska). W Polpharmie znów zagrał stary znajomy starogardzkich kibiców Patrick Okafor. Zagrał on 18 min. i trafił 5/8 rzutów za 2 pkt.

Polpharma Starogard Gdański - Śląsk Wrocław 73:71. Kwarty: 20:19, 17:24, 20:11, 16:17. Polpharma: Weeden 16 (2), Śnieg 12, Simmons 9, Gilmore 8 (2), Dąbrowski 0 oraz Okafor 10, Wall 9, Hicks 7 (1), Arabas 2, Metelski 0. Śląsk: Calhoun 17 (4), Graham 12, Skibniewski 9 (1), Niedźwiedzki 2, Bogavac 0 oraz Mladenović 13, Vairogs 11 (3), Bochno 7 (1), Sęk 0.