Dlaczego Anna Rogowska nie pojedzie na mistrzostwa świata?

- Start w stolicy Turcji kolidowałby z przyjętym przez nas tokiem przygotowań do igrzysk olimpijskich. A igrzyska w Londynie mają absolutny priorytet - tak trener Jacek Torliński tłumaczy fakt, że tyczkarka SKLA Sopot Anna Rogowska nie pojedzie na mistrzostwa świata.
Halowe mistrzostwa świata odbędą się w Stambule w dniach 9-11 marca. Rogowska już wcześniej podjęła decyzję, że w nich nie wystartuje.

- Start w stolicy Turcji kolidowałby z przyjętym tokiem przygotowań Ani do igrzysk olimpijskich. A igrzyska w Londynie mają absolutny priorytet - tłumaczy na łamach "Polski Dziennik Bałtycki" Torliński.

Rogowska wystartowała ostatnio w halowych mistrzostwach Polski w Spale (choć pierwotnie także te zawody miała odpuścić) i potwierdziła, że jest w formie. Zdobyła złoto, skoczyła 4,71 m. Nie wpłynęło to jednak na zmianę decyzji w sprawie mistrzostw w Stambule.



- Cieszę się, że w Spale Ania była bliska pokonania w trzeciej próbie 4,80 m. Pierwsze kolejne starty przewidujemy jednak dopiero pod koniec maja i na początku czerwca - dodaje na łamach "Polski" Torliński, który w marcu ma wyjechać z Rogowską na zgrupowanie w RPA.

"Polska" dodaje, że oprócz nieobecności w halowych MŚ w Stambule Rogowska nie zamierza też wziąć udziału w letnich mistrzostwach Europy w Helsinkach.

Do Stambułu pojedzie natomiast inna czołowa polska lekkoatletka z Trójmiasta - wieloboistka Karolina Tymińska z SKLA Sopot, która w Spale zdobyła złoto w skoku w dal. W halowych MŚ Tymińska powalczy o podium w pięcioboju.