Trener Legii Warszawa Maciej Skorża po meczu z Gryfem Wejherowo: Swoje zaczęliśmy grać dopiero po 20 minutach

W pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski piłkarze III-ligowego Gryfa Wejherowo przegrali z liderem ekstraklasy Legią Warszawa 0:3. Trener gości Maciej Skorża był po meczy zadowolony z postawy swojego zespołu, choć narzekał na kiepski początek.
- Mecz na początku nie układał się po naszej myśli. W nasze poczynania wkradło się dużo chaosu, a moi zawodnicy mieli problemy z realizacją przedmeczowych założeń - podkreślił po meczu Skorża.

- Gospodarze skutecznie uniemożliwiali nam rozgrywanie piłki. Swoje zaczęliśmy grać dopiero po 20 minutach, gdy wreszcie zaczęliśmy stwarzać okazje strzeleckie. Potem było już bardzo dobrze, a przede wszystkim skutecznie, zdobyliśmy kilka bramek w parę minut i w drugiej połowie wystarczyło kontrolować grę i pilnować rezultatu - stwierdził trener Legii.

Skorża znalazł również dobre słowo dla zespołu gospodarzy.

- Chciałem pochwalić drużynę Gryfa, która w drugiej połowie nie opadła z sił i do samego końca dążyła do zdobycia bramki. Na pewno gospodarzy nie zlekceważyliśmy, zagraliśmy mocnym składem, bo nie chcieliśmy podzielić losu Korony Kielce i Górnika Zabrze. Do Warszawy wracamy jednak z bardzo korzystnym wynikiem, który stawia nas w świetnej sytuacji przed rewanżem - zakończył Skorża.