Prezes Gryfa Wejherowo Rafał Szlas: Nie chcemy żadnego walkowera!

- Nie zależy nam na walkowerze za mecz z Legią Warszawa, tylko o wyjaśnienie sytuacji. Ale gdy zgłosiliśmy się z prośbą o wyjaśnienie do Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, to kazano napisać nam protest - mówi Trojmiasto.sport.pl prezes Gryfa Wejherowo Rafał Szlas.
Po pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu Pucharu Polski Gryf złożył protest do PZPN. W meczowym protokole w wyjściowym składzie Legii wpisano Jakuba Rzeźniczaka, a zagrał Artur Jędrzejczyk. Warszawianie wygrali w Wejherowie 3:0, ale teraz grozi im walkower 0:3.

- Złożyliśmy ten protest, bo nie mieliśmy innego wyboru. Gdy zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji do PZPN, nikt takowego nie był w stanie nam udzielić. Kazano nam napisać protest, bo taki jest regulamin Pucharu Polski - mówi Szlas w rozmowie z Trojmiasto.sport.pl. - Nie chcieliśmy i nie chcemy żadnego walkowera, daleko jesteśmy od prób załatwiania czegokolwiek przy zielonym stoliku. Chodzi tylko o sprawiedliwość, bo kiedyś byliśmy w podobnej sytuacji i kary nie uniknęliśmy. Od nas więc wymaga się dużo. A od Legii? Przecież to drużyna z ekstraklasy, gra w europejskich pucharach. I nie potrafi poprawnie wypełnić meczowego protokołu? - pyta Szlas.

Jędrzejczyk we wtorkowym meczu został dodatkowo ukarany żółtą kartką, a takie zdarzenie także musiało być zaprotokołowane. - I widzi pan jak to teraz wygląda? Żółtą kartkę otrzymał zawodnik, którego nie powinno być na boisku. Nam naprawdę chodzi tylko o wyjaśnienie tej sytuacji. Walkowera nie chcemy. Wydamy zresztą w tej sprawie oświadczenie, wytłumaczymy w nim dokładnie nasze stanowisko - podkreśla prezes Gryfa.

Więcej o: