Prezes Gryfa Wejherowo Rafał Szlas o braku walkowera za mecz z Legią Warszawa: Trudno, będzie trzeba wygrać 4:0

- Nie wygramy walkowerem? To trudno. W rewanżu będzie trzeba wygrać 4:0 - śmieje się prezes Gryfa Wejherowo Rafał Szlas po tym, jak dowiedział się, że jego zespół nie wygra walkowerem pierwszego meczu z Legią Warszawa w ćwierćfinale Pucharu Polski. Rewanż we wtorek w stolicy.
Gryf domagał się walkowera za pierwszy mecz ćwierćfinałowy z Legią (złożył oficjalny protest w PZPN), bo klub ze stolicy popełnił błąd w protokole meczowym. Warszawska drużyna umieściła w nim w wyjściowym składzie Jakuba Rzeźniczaka, który w ogóle nie pojawił się na boisku. Zamiast niego zagrał Artur Jędrzejczyk, który był wpisany jako rezerwowy.

Wydział Gier PZPN uznał w poniedziałek, że taka pomyłka nie jest podstawą do ukarania Legii walkowerem i odrzucił protest Gryfa.



Prezes klubu z Wejherowa Szlas o decyzji PZPN dowiedział się od Trojmiasto.sport.pl. Akurat był z drużyną w autokarze w drodze do Warszawy.

- Mówi pan, że nie wygraliśmy walkowerem... To trudno, w rewanżu będzie trzeba wygrać 4:0 - śmieje się Szlas. - Tak naprawdę nie liczyliśmy wcale na tego walkowera. My tylko chcieliśmy wyjaśnień. Poszliśmy z tym do Pomorskiego ZPN i tam powiedzieli nam, że musimy napisać oficjalny protest i wysłać go do PZPN.

W weekend piłkarze Gryfa rozegrali pierwszy wiosną mecz w III lidze. Wygrali na wyjeździe 3:0 z Błękitnymi Stargard Szczeciński. W tabeli III ligi Gryf zajmuje 3. miejsce. Legia jest liderem ekstraklasy.

Więcej o: