Adam Duda z Gryfa Wejherowo po meczu z Legią Warszawa: A miało być 0:8 czy nawet 0:11...

W rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski III-ligowy Gryf Wejherowo sensacyjnie zremisował na wyjeździe z liderem ekstraklasy Legią Warszawa 1:1. Jednym z bohaterów był bramkarz Gryfa Adam Duda.
- Kiedy przed wyjazdem do Warszawy czytałem fora internetowe, mogłem się dowiedzieć, że przegramy 0:8 czy nawet 0:11. Ale mimo tych wpisów byłem spokojny. Dlaczego? Bo przyśniło mi się, że będzie 1:1. Naprawdę! Kiedy wybiła 90. minuta pomyślałem nawet, że mój sen - na szczęście - jednak się nie sprawdził. A chwilę potem Legia strzeliła bramkę na 1:1 - mówi Duda, który przy golu Michała Żyro (po rykoszecie) był bez szans.

Duda nie grał w pierwszym meczu (0:3), w rewanżu zastąpił Wiesława Ferrę, ale wypadł znakomicie. Co prawda ataki Legii były słabiutkie, ale kiedy tylko gospodarze stwarzali zagrożenie, Duda interweniował bardzo pewnie.

- Wideo z tego meczu na pewno wyląduję na zaszczytnym miejscu, w jakiejś ekstra gablocie. Zwłaszcza, że pomału nadszedł czas kończyć przygodę z piłką [Duda ma 35 lat]. Ćwierćfinał z Legią był dla nas wyjątkowo przygodą, którą wielu z nas na długo zapamięta. Zwłaszcza ten remis w stolicy - dodał bramkarz Gryfa.