Bogusław "Bobo" Kaczmarek: Dla Legii to nie wstyd, to kompromitacja. Oni nie szanują swojego zawodu ani kibiców!

W rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski Legia Warszawa sensacyjnie zremisowała na Pepsi Arenie z III-ligowym Gryfem Wejherowo 1:1 i do półfinału awansowała tylko dzięki wynikowi pierwszego starcia (3:0). - To co oni zagrali to nie wstyd, to kompromitacja - grzmi trener Bogusław "Bobo" Kaczmarek.
Droga Gryfa do remisu na Łazienkowskiej, swoją drogą wieńczącego jego przygodę z pucharem, była kręta, stroma i wyboista. Ale maszerujący po niej gryfici rozpędzali się z każdym kolejnym meczem. Odprawili kolejno I-ligowe Olimpię Grudziądz, Zawiszę Bydgoszcz i Sandecję Nowy Sącz oraz występujące w ekstraklasie Koronę Kielce, wtedy lidera tabeli oraz Górnika Zabrze. Wyhamowali dopiero na Legii.

- Największa w tym zasługa trenera Grzegorza Nicińskiego, robi w Wejherowie kapitalną robotę - mówi Trojmiasto.sport.pl "Bobo" Kaczmarek. - Pamiętam go jeszcze jako juniora, to bardzo dobry człowiek i świetny zawodnik. Teraz może dzielić się swoim doświadczeniem z zawodnikami. Jest dla nich mentorem i przywódcą, bez niego sukces Gryfa w tej edycji pucharu nie byłby w ogóle możliwy - dodaje.

Kaczmarka zawiodła za to bardzo postawa Legii. - Takiemu klubowi, który jeszcze chwilę temu bił się w kolejnych rundach Ligi Europejskiej, taki wynik z klubem z III ligi po prostu nie przystoi. To nawet nie jest wstyd, to absolutna kompromitacja! - grzmi "Bobo". - Taki klub naprawdę powinien się szanować. Na mecz przyszło kilkanaście tysięcy ludzi, a co dostali w zamian? Zawodnicy Legii pokazali im tylko, że nie szanują nie tylko ich, ale też swojego zawodu. Zamiast zasuwać i pokazać, że należy się im miejsce w takim klubie jak Legia, oni byli na tle gryfitów zupełnie anonimowi - podkreśla Kaczmarek.

ZOBACZ 11 NAJWIĘKSZYCH SENSACJI PUCHARU POLSKI [RANKING]