Polscy żeglarze przegrali z wiatrem. Miarczyński siódmy, Myszka dziesiąty

Poza podium zakończyli swój udział w mistrzostwach świata klasy RS:X trójmiejscy żeglarze. Srebrnego medalu z Perth nie obronił Piotr Myszka (AZS AWFiS Gdańsk), który był 10. Przemysław Miarczyński (SKŻ Hestia Sopot) rywalizację ukończył na 7. miejscu.
Przez cały czas trwania mistrzowskich regat u wybrzeży Kadyksu w Hiszpanii żeglarzom towarzyszył porywisty wiatr, przekraczający często ponad 30 węzłów. Z powodu zbyt silnych podmuchów odwołano ostatecznie wyścig finałowy, który mógł jeszcze nieco zmienić końcową klasyfikację. Ostatecznie za wiążące postanowiono uznać wyniki po10 wyścigach.



Polacy żeglowali ze zmiennym szczęściem. Miarczyński, który mistrzowskie zawody potraktował jako element przygotowań do Igrzysk Olimpijskich w Londynie, trzy wyścigi ukończył w pierwszej trójce, ale po falstarcie w pierwszym biegu i 61 punktach karnych nie był w stanie odrobić strat do czołówki. Dodatkowo po jednym z wyścigów zderzył się z reprezentantem Białorusi i zawody mógł zakończyć z kontuzją kręgosłupa. Na szczęście dla "Ponta" skończyło się "tylko" na potłuczeniach.

Z ciężkimi warunkami nie do końca poradził sobie również Myszka, które swoje szanse na dobre miejsce zaprzepaścił po siódmym wyścigu, w którym był 23. Złoto wywalczył Julien Bontemps z Francji, drugi był Nick Dempsey z Wielkiej Brytanii, a trzeci Jon-Paul Tobin z Nowej Zelandii.

Lepiej z silnymi wiatrami radziły sobie panie. Ze srebrem z Kadyksu wraca Zofia Klepacka (YKP Warszawa), która przegrała tylko z Lee Korzits z Izreala. Na piątym miejscu do mety przypłynęła z kolei Maja Dziarnowska (SKŻ Hestia Sopot).