Sport.pl

TBL. Energa Czarni Słupsk - Zastal Zielona Góra 77:78. Piąty mecz zdecyduje o awansie do półfinału

Jeszcze 4 sekundy przed końcem koszykarze Energi Czarni Słupsk prowadzili w czwartym meczu półfinału z Zastalem Zielona Góra 77:76. Akcja Piotra Stelmacha zadecydowała jednak o tym, że oba zespoły spotkają się w tej serii raz jeszcze.
Czarnym wystarczyło powtórzyć dyspozycję z piątku (wygrali przed własną publicznością 79:70), aby awansować do półfinału i czekać na zwycięzcę pary Asseco Prokom Gdynia - AZS Koszalin. Trener Zastalu Mihailo Uvalin przygotował jednak kilka taktycznych forteli. Pierwszym z nich była kombinowana obrona. Czterech koszykarzy Zastalu broniło strefą, a jeden pilnował indywidualnie Darrnella Hinsona. Trzy punkty Kirka Archibeque'a, trzy Waltera Hodge'a i w 8 min. goście prowadzili 19:12. Wtedy okazało się, że goście indywidualnie kryją nie tego co trzeba obrońcę Czarnych. Tempo gry podkręcił bowiem Stanley Burrell (8 pkt. w pierwszej kwarcie). Jego punkty sprawiły, że słupszczanie wyszli na prowadzenie 25:24, a Zatsal przestał bronić czwórką w strefie. Zielonogórzanie powrócili do tego typu defensywy w drugiej kwarcie. Do tego Uvalin zaczął wykorzystywać w ataku Thomasa Mobleya. Amerykanin grając tyłem do kosza perfekcyjnie wykorzystywał fizyczną przewagę tak nad Burrellem jak i nad Hinsonem oraz Pawłem Kikowski. Do tego królem strefy podkoszowej okazał się Archibeque (14 pkt. i 8 zbiórek w pierwszej połowie). Na początku drugiej połowy trafił Hodge i przyjezdni prowadzili 51:41. Jak się później okazało, był to jeden z dwóch celnych rzutów z gry Zastalu w trzeciej kwarcie. Przyjezdni grali w niej bardzo nieskutecznie. A gospodarzy ponownie poderwał Burrell. 4 pkt. z rzędu Amerykanina i w 27 min. był remis (53:53). Czarni doznali jednak w trzeciej kwarcie osłabienia. Po pierwszej celnej trójce w meczu (56:56) boisko opuścić za piąte przewinienie Kikowski. Na szczęście dla gospodarzy w czwartą kwartę świetnie wszedł jego zmiennik. Pierwsze 6 pkt. Czarnych zdobył w tej części gry Roszyk. Zastal odpowiedział jednak trzema trójkami - dwa razy Mobley, raz Kamil Chanas (czwarta trójka w meczu) więc wynik wciąż oscylował w okolicy remisu.

Lechia, Arka, Prokom, Atom, Lotos... - sportowe Trójmiasto na Facebooku! plus jeden? »


Kolejne 8 pkt. zdobył dla słupszczan Burrell. Przyjezdni odpowiedzieli tym samym, więc w 39 min. prowadzili 76:72. Czarni uparli się, aby rzucać za trzy punkty. Robili to jednak nieskutecznie. Na szczęście dla nich Zastal zaczął popełniać proste błędy. Na 37 sekund przed końcem pod kosz zdecydował się wejść wreszcie Burrell i trafił (74:76). Z drugiej strony parkietu za trzy rzucił Hodge, ale spudłował. Czarni mieli okazję przeprowadzić kolejną akcję. Na 4,3 sekundy przed końcem za trzy trafił Zbigniew Białek i wydawało się, że Czarni są w półfinale. To jednak Zastal decydował o wyniku. Piłkę na obwodzie otrzymał niespodziewanie Piotr Stelmach, który wszedł pod kosz i równo z końcowa syreną zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

Ostatni mecz serii zostanie rozegrany 2 maja w Zielonej Górze. Zwycięzca awansuje do półfinału.

Energa Czarni Słupsk - Zastal Zielona Góra 77:78. Kwarty: 25:24, 16:25, 17:10, 19:19. Energa Czarni: Burrell 23, Roszyk 13 (1), Białek 9 (3), Morrison 5, Hinson 3 (1) oraz Kikowski 12 (1), Cesnauskis 8 (2), Weaver 2, Leończyk 2. Zastal: Archibeque 19, Hodge 15 (1), Chanas 12 (4), Mirkovic 9 (1), Sroka 2 oraz Mobley 13 (2), Stelmach 6, Flieger 2.

Więcej o:
Skomentuj:
TBL. Energa Czarni Słupsk - Zastal Zielona Góra 77:78. Piąty mecz zdecyduje o awansie do półfinału
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX