Sport.pl

Najwyższy poziom emocji gwarantowany, czyli piąte starcie Zastalu Zielona Góra z Energą Czarni Słupsk

Dwie dogrywki oraz zwycięski rzut w ostatniej sekundzie - tak wyglądały trzy z czterech spotkań ćwierćfinałowych pomiędzy Energą Czarni Słupsk z Zastalem Zielona Góra. Piąte, decydujące o awansie do półfinału spotkanie, w środę o godz. 18.30.
Ciężko przypuszczać więc, że ostatni mecz ćwierćfinału pomiędzy tymi drużynami będzie mniej emocjonujący. Czarni mieli awans na wyciągnięcie ręki. Prowadząc w serii 2:1 (gra się do trzech zwycięstw) na 4 sekundy przed końcem czwartego starcia serii, po celnym rzucie za trzy punkty Zbigniewa Białka prowadzili 77:76. To jednak Zastal miał ostatnią akcję mecz u. Zawodnicy trenera Mihailo Uvalina złamali nieco koncepcję, którą naszkicował im szkoleniowiec lecz to nie przeszkodził im w zdobyciu zwycięskich punktów. Do piątego starcia, równo z końcową syreną doprowadził Piotr Stelmach.

Trener Dainius Adomaitis stwierdził jednak, że to brak odpowiedniego podejścia jego zawodników do pierwszej połowy sprawił, że Czarni przegrali.

W ostatnim meczu serii nie powinno być problemów z motywacją przez 40, a może i więcej minut. W końcu każde z dwóch ćwierćfinałowych starć w Zielonej Górze kończyło się po dogrywce.

Początek meczu Zastal - Czarni, w środę o godz. 18.30. Zwycięzca tej pary w półfinale zmierzy się z Asseco Prokom Gdynia lub AZS Koszalin.



Więcej o:
Skomentuj:
Najwyższy poziom emocji gwarantowany, czyli piąte starcie Zastalu Zielona Góra z Energą Czarni Słupsk
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX