Sport.pl

Gryf Wejherowo, rewelacja Pucharu Polski, przygotowuje się do podboju II ligi

Sensacyjny ćwierćfinalista piłkarskiego Pucharu Polski z ubiegłego sezonu, Gryf Wejherowo, już przygotowuje się do nowego sezonu w II lidze, do której dopiero co awansował. Czy uda się mu pójść za ciosem i awansować jeszcze wyżej?
Piłkarze Gryfa byli rewelacją minionych rozgrywek o Puchar Polski. Zawodnicy z małego Wejherowa wyeliminowali w drodze do ćwierćfinału Koronę Kielce, Górnika Zabrze, Olimpię Grudziądz, Zawiszę Bydgoszcz i Sandecję Nowy Sącz. W nim odpadli w dwumeczu z późniejszym triumfatorem rozgrywek Legią Warszawa.

Piłkarze Gryfa poszli jednak za ciosem i na koniec rozgrywek III ligi (grupa pomorsko-zachodniopomorska) zajęli pierwsze miejsce. To dało im awans do II ligi zachodniej. W Wejherowie poważnie podchodzą do kolejnego wyzwania i już zaczęli przygotowania do nowych rozgrywek. Na początek trzeba zmodernizować stadion.

- Na pewno będziemy musieli stworzyć lożę VIP-owską czy stanowisko dla mediów. Do tego dojdzie jeszcze monitoring, ta sprawa już jest dogadana, a w lecie na boisku głównym i bocznym zostanie wymieniona murawa - wyjaśnia na łamach Dziennika Bałtyckiego Rafał Szlas, prezes Gryfa Orlex Wejherowo. 

W klubie zdają sobie również sprawę z tego, że jeśli chcą ponownie odgrywać ważna rolę w rozgrywkach ligowych, to potrzebują wzmocnień. Mało tego, będą musieli również łatać dziury w składzie, które pozostaną po odejściu niektórych piłkarzy. W końcu część z nich zrobiła spore wrażenie na obserwatorach podczas meczów Pucharu Polski i nie wykluczone, ze w przyszłym sezonie uzyskają oni awans nawet do I ligi czy ekstraklasy.

- Nie jest to tajemnica, że kilku naszych piłkarzy ma propozycje z innych klubów. Wszystko zależy od ofert i decyzji piłkarzy. Jeśli ktoś z naszych zawodników trafi do klasowego zespołu, to będziemy się tylko cieszyć - mówi dla Dziennika Bałtyckiego Wiesław Renusz, dyrektor ds. sportowych w Gryfie Orlex. -A poza tym myślę, że będzie wielu chętnych do gry w wejherowskim Gryfie. My na pewno będziemy się starali, żeby drużyna była jeszcze silniejsza - dodaje.

Więcej na stronie Dziennika Bałtyckiego.

Więcej o: