Sport.pl

Londyn 2012. Jolanta Ogar, czyli siatkarka, która popłynie po medal

PRZEGLĄD PRASY. Polską nadzieją na dobry występ podczas igrzysk olimpijskich w Londynie jest żeglarka klasy 470 Jolanta Ogar. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że do łódki Ogar trafiła całkiem niedawno wprost z... siatkarskiego parkietu
Ogar przez 10 lat wyczynowo grała w siatkówkę w klubach I i II ligi. W 2006 roku pochodząca z Brzeska siatkarka trafiła na badania do poznańskiej kliniki Rehasport, gdzie spotkała dr Witolda Dudzińskiego. To spotkanie wywróciło jej dotychczasowe sportowe życie do góry nogami. - Witold Dudziński to lekarz reprezentacji Polski w żeglarstwie. Stwierdził, że mam idealne parametry do żeglowania i powinnam zmienić dyscyplinę. Wszystko potoczyło się nagle i szybko, mimo że nie miałem pojęcia o żeglowaniu - mówi Ogar na łamach "Przeglądu Sportowego".

Ogar trafiła do klasy 470, gdzie najpierw była załogantką Katarzyny Tylińskiej, a później Agnieszki Skrzypulec. Z tą drugą żeglarka AZS AWFiS Gdańsk wspólnie pojedzie na igrzyska do Londynu. Dla Ogar to szansa na pokazanie się na tak prestiżowej imprezie, tym bardziej, że jako siatkarka ciężko byłoby jej dostać się do reprezentacji. - Ze 178 centymetrami wzrostu jako siatkarka na igrzyska bym nie pojechała. To był kolejny powód, dla którego zmieniłam dyscyplinę - wyjaśnia żeglarka.

Ogar w żeglarstwie zdobyła już siedem tytułów mistrza Polski. Czy poradzi sobie na igrzyskach? - Joli przydają się sprawność fizyczna, szybkość, a także przegląd sytuacji wyniesione z siatkówki. Szkoda tylko, że nie jest cięższa o 10 kilogramów. Jeśli regaty olimpijskie odbędą się przy słabych wiatrach, Polski stać na miejsce w dziesiątce. W innych warunkach trudno będzie im rywalizować z zawodniczkami o lepszych warunkach fizycznych - wyjaśnia trener kadry żeglarzy Zdzisław Staniul.

Jak Jolanta Ogar wypadnie podczas regat olimpijskich? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Więcej o: