Awaria samolotu! Kadra odleciała z Gdańska do Podgoricy z blisko dwugodzinnym opóźnieniem

Czarterowy samolot Boeing 737-400, którym piłkarze reprezentacji Polski mieli wylecieć w czwartek rano z lotniska w Gdańsku do Podgoricy, na mecz eliminacji mistrzostw świata z Czarnogórą, uległ awarii. Z tego powodu start był opóźniony o prawie dwie godziny.
Lot był pierwotnie zaplanowany na czwartek na godz. 9.40. Piłkarze nie zdążyli jeszcze wejść na pokład, była na nim jedynie ekipa towarzysząca polskiej kadrze.

Ale po chwili pasażerowie usłyszeli, że muszą opuścić samolot z powodu awarii amortyzatora.

- Stwierdzono usterkę techniczną przedniego podwozia. W czasie jej usuwania piłkarze byli w salonie VIP, gdzie czekali na dalszy rozwój wypadków - mówiła PAP Iwona Tomczyńska z Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy.

Polska ekipa czekała na informację, czy maszyna nadaje się do lotu, czy też kadra będzie musiała skorzystać z innego samolotu.

O godz. 11.15 samolot był już jednak gotowy do wylotu.

- Wszystko jest już w porządku. Samolot właśnie kołuje, za chwilę powinien startować - usłyszeliśmy na informacji portu lotniczego w Gdańsku.

Od poniedziałku kadra pod wodzą trenera Waldemara Fornalika przebywała na zgrupowaniu w Hotelu Dwór Oliwski w Gdańsku, przygotowując się do meczów eliminacji MŚ z Czarnogórą w Podgoricy (piątek) i Mołdawią we Wrocławiu (wtorek).