Piłkarz na meczu w Kartuzach: Ch*** Ci w d*** , Ty j*** Japońcu"

Tak, według relacji dziennikarza "Expressu Kaszubskiego", jeden z piłkarzy GKS Cartusia 1923 miał krzyczeć w kierunku zawodnika japońskiego pochodzenia reprezentującego barwy Gwardii Koszalin. Sprawę bada prokuratura.
Mecz III ligi (gr. pomorsko-zachodniopomorska), który 22 września odbył się na kartuskim stadionie, opisał Express Kaszubski. Drużyna z Kartuz mecz przegrała 0:3. Po strzeleniu ostatniej bramki przez piłkarza Gwardii narodowości japońskiej z ławki rezerwowych Cartusii padł niecenzuralny okrzyk. - W tym czasie piłkarz z Japonii cieszył się ze zdobytego gola - relacjonował reporter Piotr Smoliński, który był na miejscu zdarzenia. - Było to dość blisko ławki Cartusii, ale ze strony tego piłkarza nie dostrzegłem żadnego gestu w stosunku do zawodników z Kartuz. Za ławką siedział tylko jeden człowiek w starszym wieku, to nie on krzyczał. Działacze Cartusii oraz trener doskonale wiedzą, kto to powiedział. Nie zareagowali, tak jak i sędzia boczny. Zbulwersowało mnie to. Takie zachowanie jest niedopuszczalne, zwłaszcza ze strony zawodnika.

Po publikacji "Ekspresu Kaszubskiego" kartuska prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające, do redakcji trafiło też pismo od mecenasa prezesa Zarządu Cartusii 1923, który poprosił o szczegółowe informacje na temat zajścia. Podkreślił też, że "stowarzyszenie GKS Cartusia 1923 zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim przejawom poniżania i znieważania drugiego człowieka, w tym przede wszystkim na tle rasowym, narodowościowym czy religijnym". Klub zadeklarował wyjaśnienie sprawy i pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które dopuściły się opisanego zdarzenia.