W Warszawie mieli problem z dachem. Na PGE Arenie w Gdańsku będą kłopoty z murawą?

14 listopada na PGE Arenie reprezentacja Polski zagra towarzyskie spotkanie z Urugwajem. PZPN ma jednak poważne zastrzeżenia co do stanu murawy gdańskiego stadionu
- Ta murawa, delikatnie mówiąc, nie wygląda dobrze - mówi na łamach Przeglądu Sportowego sekretarz generalny PZPN Waldemar Baryło, który wizytował stadion przy okazji ostatniego meczu Lechii Gdańsk ze Śląskiem Wrocław. Na jej kiepski stan wpływ miały przede wszystkim wrześniowy koncert Jennifer Lopez, a także mecz rugbistów. - Przed meczem rugby wymalowano boisko liniami taką substancją, że po prostu wyżarła ona trawę - wyjaśnia Andrzej Bińkowski, szef Wydziału Bezpieczeństwa PZPN.

Władze PZPN, pomne kłopotów z murawą Stadionu Narodowego, która po opadach deszczu zamieniła się w bajoro, uniemożliwiając rozegranie meczu Polska - Anglia 16 października, o kłopotach z trawą na PGE Arenie alarmują już teraz. - Nie wolno niczego zaniedbać. A przecież w listopadzie trzeba się spodziewać nie tylko opadów deszczu, ale także śniegu - zaznacza Bińkowski. - Cały trawnik trzeba pielęgnować, doświetlać - dodaje.

Na doświetlanie firma Arena Gdańsk Operator, zarządzająca gdańskim stadionem nie ma jednak pieniędzy. - Do doświetlania potrzebny jest strasznie drogi sprzęt, na który nas nie stać. Nie twierdzę, że z boiskiem teraz wszystko jest w porządku, ale panujemy nad sytuacją - mówi prezes Arena Gdańsk Operator, Borys Hymczak.

MAMY DLA WAS 15 BILETÓW NA MONSTER TRUCK SHOW W ERGO ARENIE - kliknij, by poznać szczegóły!