Sport.pl

FGE. Centrum Wzgórze Gdynia wygrało w Pabianicach

Koszykarki Centrum Wzgórze Gdynia wygrały w Pabianicach z PTK 68:47. Mecz miał dziwny przebieg, zwłaszcza w czwartej kwarcie, w której gdynianki zdobyły prawie połowę swoich punktów.
Spotkanie rozpoczęło się od śmiałych ataków gospodyń, którym udało się dwie pierwsze kwarty rozstrzygnąć na swoją korzyść. Gdynianki raziły przede wszystkim nieskutecznością, w tej fazie meczu ich skuteczność rzutów z gry wynosiła niewiele ponad 25 proc. (przy blisko 50-procentowej skuteczności rywalek).

Na drugą połowę zawodniczki CW wyszły jednak odmienione i już w trzeciej kwarcie zdołały odrobić straty z pierwszej połowy. To, co zostanie w pamięci kibiców, wydarzyło się jednak w ostatniej odsłonie meczu. Jeszcze na trzy minuty przed końcem czwartej kwarty gdynianki prowadziły w niej... 18:0. Widząc, że zwycięstwo już nie ucieknie, zawodniczki CW rozluźniły szyki obronne i umożliwiły gospodyniom uniknięcie zupełnej kompromitacji.

Warto nadmienić, że koszykarki CW w pierwszych trzech kwartach zdobyły 39 punktów, czyli zaledwie 10 więcej niż w samej czwartej kwarcie. Co więcej, zawodniczki z pierwszej piątki CW zdobyły łącznie w Pabianicach... 15 punktów. Najskuteczniejsze zaś w gdyńskim zespole były, nie pierwszy raz zresztą, Talisa Rhea (18 punktów, z czego 12 po rzutach za trzy punkty, oraz 4 zbiórki) i Antonia Benner (15 pkt, 9 zb.).

PTK Pabianice - Centrum Wzgórze Gdynia 47:68. Kwarty: 14:13, 12:9, 12:17, 9:29.

PTK: Sobczyk 19, Kowalska 3, Błaszczyk 2, Bogacka 2, Szałecka 0 oraz Gajda 9 (1), Rozwandowicz 5, Piestrzyńska 4, Krajewska 3. Centrum Wzgórze: Kassing 6, Ziętara 5 (1), Marciniak 4, Śnieżek 0, Drop 0 oraz Rhea 18 (4), Bennet 15, Dixon 14 (1), Misiuk 4, Małaszewska 2.

Więcej o: