Polsat Boxing Night. Andrzej Gołota: Żona była przeciwna walce z Saletą, ale...

Andrzej Gołota od kilku dni trenuje w Warszawie przed walką z Przemysławem Saletą (23 lutego w Ergo Arenie) i wie już nad czym musi najbardziej pracować.
Gołota (41-7-1, 33 KO) od kilku dni przebywa w Polsce i trenuje pod okiem Andrzeja Gmitruka (obaj panowie współpracowali m.in. przed olimpiadą w Seulu w 1988 r.). Trener Gołoty po kilku treningach przyznał, że jest zaskoczony niezłą dyspozycją blisko 45-letniego boksera. - Jestem mile zaskoczony tym, jak prezentuje się Andrzej. Tym bardziej że miał mało czasu na pełną regenerację - przyznał Gmitruk w rozmowie z "Super Expressem".

Z kolei Gołota nie był wobec siebie już tak bezkrytyczny. - Czy jestem w formie? Formę dopiero będziemy przygotowywać. Niecałe osiem tygodni, jakie zostało do walki, to z jednej strony dużo czasu, a z drugiej mało - ocenił legendarny polski pięściarz. - Mam swoje lata, ale jestem nie tylko starszy i cięższy, ale i mądrzejszy. Spodziewam się ciężkiej walki, bo Saleta to wymagający i silny rywal. Dlatego muszę przede wszystkim skupić się na elementach techniki i poprawić kondycję.

Gołota przyznał też, że jego małżonka Mariola była przeciwna jego come-backowi na ring. - Owszem, była przeciwna, ale dzieciaki nie mogą uwierzyć, że jeszcze raz zobaczą tatę w akcji - dodał uśmiechnięty Gołota.

Więcej w internetowym wydaniu "Super Expressu".

Zobacz także
  • Andrzej Gołota Polsat Boxing Night. Nad czym Andrzej Gołota musi pracować przed walką z Saletą?
  • Andrzej Gołota (z lewej) Polsat Boxing Night. Gołota nieprzygotowany do walki z Saletą? "Potańczę na sylwestra to złapię kondycję"
  • Z lewej: Andrei "Pittbull" Arlovski, w kasku Krzysztof Zimnoch
Polsat Boxing Night. Przeciwnik Artura Szpilki: Zlałem go na amatorskich ringach, znokautuję go na zawodowych