Polsat Boxing Night. Dlaczego Andrzej Gołota znów wrócił na ring?

Andrzej Gołota (z lewej) okładany przez Tomasza Adamka

Andrzej Gołota (z lewej) okładany przez Tomasza Adamka (Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta)

W rozmowie z dziennikiem ?Fakt? Andrzej Gołota przyznał, dlaczego zdecydował się na kolejny powrót do ringu. Dojdzie do niego 23 lutego w Ergo Arenie, gdy skrzyżuje rękawice z Przemysławem Saletą.
Gołota (41-7-1, 33 KO) do walki z Saletą przygotowuje się w Warszawie (na obiektach Legii) pod okiem Andrzeja Gmitruka, niedawnego trenera Tomasza Adamka. Z doświadczonym szkoleniowcem Gołota także już współpracował, ale działo się to ćwierć wieku temu, jeszcze przed i w trakcie igrzysk w Seulu (1988 r.). Gołota przywiózł stamtąd brązowy medal w kategorii do 91 kg, a teraz mocno liczy, że ponowne spotkanie z Gmitrukiem przyniesie kolejny sukces.

Aby tak się stało i aby to Gołota uniósł w Ergo Arenie ręce w geście triumfu, obaj panowie wszystko poświęcili przygotowaniom do walki.

- Nawet w sylwestra nie miałem alkoholu w ustach - przyznaje Gołota. - Spokojnie z żoną spędziłem wieczór, tańców nie było. Na razie męczę się na treningach. Zmiana czasu jeszcze daje o sobie znać, ale jest coraz lepiej. Dopiero się rozkręcam.

Trener Gmitruk mocno chwali postawę, formę i zacięcie Gołoty. Najpierw chwalił go na łamach "Super Expressu" (Polecamy - "Gołota to brylant!"), a teraz także w rozmowie z "Faktem".

- Andrzej nadal ma bardzo dobre wyczucie dystansu i świetną technikę. Nic nie zapomniał z dobrej polskiej szkoły boksu - mówi 62-letni szkoleniowiec. - I pomimo, że ma tutaj w Warszawie wielu znajomych, to nie muszę go pilnować. Wie, jaki ma cel, jest zmotywowany. Powróciliśmy na stare śmieci i dobrze nam tutaj - przyznał.

45-letni dziś Gołota ostatnią walkę na zawodowym ringu stoczył w 2009 r., gdy w łódzkiej Atlas Arenie sromotnie uległ Adamkowi. Potem wydawało się, że odpuścił już boks na dobre. Najpierw musiał poddać się operacji barku, a następnie wziął udział w... "Tańcu z gwiazdami". Co więcej, jeśli już trenował, to wcale nie boks, tylko wrestling!

- Teraz pomaga mi to w rozciąganiu i rozgrzewce - przyznaje Gołota. - Nie tyję, bo staram się trzymać dietę. W moim wieku to konieczne. Ale się nie głodzę. Jestem za to głodny boksu. Tyle lat przeżyłem w ringu, a wciąż brakuje tej adrenaliny - zdradził legendarny polski pięściarz.

Decyzja Gołoty o kolejnym powrocie była słuszna? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Zobacz także
  • Andrzej Gmitruk Polsat Boxing Night. Trener Andrzej Gmitruk: Gołota to brylant! Inni w jego wieku chodzą z pieskami na spacery
  • Polsat Boxing Night. Nawet 3 tys. zł za bilet na walkę Gołoty z Saletą!
  • Polsat Boxing Night. Artur Szpilka do Krzysztofa Zimnocha: Wyjdź z piaskownicy. A Adamek? Powoli się kończy