TBL. Duże emocje w Koszalinie. Start Gdynia stracił wygraną z AZS w samej końcówce

Beniaminek Tauron Basket Ligi Start Gdynia był bardzo bliski wywiezienia zwycięstwa z Koszalina, a o porażce zdecydowała nieskuteczność w ostatniej minucie meczu.
Mecz od początku był wyrównany, a szala wygranej przechylała się to na jedną, to na drugą stronę. Najdalej udało się uciec Startowi, który dwukrotnie, na początku drugiej i w połowie trzeciej kwarty, prowadził siedmioma punktami. Była to jednak największa różnica dzieląca zespoły w tym meczu, a AZS bez większych kłopotów niwelował straty.

Jeszcze na niewiele ponad dwie minuty przed końcem wydawało się, że Startowi uda się wydrzeć wygraną. Gdynianie w oka mgnieniu stracili jednak trzypunktowe prowadzenie (62:59), a kolejne punkty zdobywali już głównie gospodarze. Przy stanie 65:63 dla AZS zawodnik Startu Michał Jankowski rzucał jeszcze za trzy, ale został zablokowany przez Łukasza Wiśniewskiego, piłkę zebrał Igor Milicic i z gdynian kompletnie już uszło powietrze.

Najlepsi w drużynie Startu byli niedzielnego wieczoru Tomasz Wojdyła (14 punktów, 4 zbiórki) i Robert Rothbart (12 pkt, 6 zb.). Z kolei w drużynie gospodarzy świetne zawody rozegrali Jeff Robinson (16 pkt, 9 zb.) i wspomniany Wiśniewski (14 pkt, 6 zb.).

AZS Koszalin - Start Gdynia 68:63. Kwarty: 12:14, 24:25, 15:12, 17:12.

AZS: Robinson 16(1), Wiśniewski 14, Milicic 8(2), Skibniewski 7(1), Harris 5 oraz Kuebler 8(2), Leończyk 6, Mielczarek 2, Bigus 2. Start: Śnieg 8, Kowalczyk 6(1), Pełka 4, Jankowski 2, Mokros 0 oraz Wojdyła 14(1), Rothbart 12, Malczyk 10(2), Mordzak 7, Andrzejewski 0.

Więcej o: