Czteromiesięczna blokada w Pomorskim Związku Piłki Nożnej. Kiedy koniec?

25 sierpnia nowym prezesem Pomorskiego Związku Piłki Nożnej wybrano Radosława Michalskiego. Od tego momentu związek jednak praktycznie nie funkcjonuje, a jego działania blokuje grupa delegatów, która uważa, że nowy zarząd został wybrany w nieprawidłowy sposób.
Już kilka dni po ogłoszeniu Michalskiego nowym prezesem Pomorskiego ZPN pojawiła się informacja, że wybory mogą zostać unieważnione. Na karcie do głosowania zabrakło bowiem jednego z kandydatów Henryka Pawłowskiego. Sam zainteresowany szybko stwierdził, że udało się mu pogodzić z całą sytuacją i nie będzie składał wniosku o unieważnienie wyborów.

Jak informuje Dziennik Bałtycki, nowy zarząd od września nie ma jednak dostępu do konta bankowego, bo nie został wpisany do Krajowego Rejestru Sadowego. Pomimo iż Pawłowski podtrzymuje swoje poprzednie stanowisko, to grupa opozycyjnych delegatów wciąż blokuje działania zarządu Pomorskiego ZPN.

- Nieprawidłowości, do których niewątpliwie doszło, w mojej ocenie obciążają poprzedni zarząd, a więc osoby teraz protestujące - zauważa dla Dziennika Bałtyckiego mec. Krzysztof Malinowski. - Nie ukrywam, że zarząd ma teraz problemy, bo nie może podejmować pewnych czynności prawnych związanych np. z pozyskiwaniem dotacji na przyszły rok. Niestety, tamci panowie na to nie zważają, bo prowadzą rozgrywkę we własnym interesie - dodaje.

Dzięki opozycjonistom, w większości usuniętym po wyborach z zarządu Pomorskiego ZPN, sprawa utkwiła w sądzie rejestrowym. Ten 26 października minionego roku zwrócił się do prezydenta Gdańska o wyrażenie opinii oraz ewentualne zastrzeżenia co do zaistniałej sytuacji. Do całej sprawy dołączyła się także prokuratura, która chciała sprawdzić sygnały o nieprawidłowościach, które mogłyby prowadzić do unieważnienia wyborów. Po miesiącu wycofała się jednak, stwierdzając, że nie było naruszenia prawa. 26 listopada swoje zastrzeżenia co do przebiegu posiedzenia i treści uchwały powołującej zarząd niespodziewanie zgłosił prezydent Paweł Adamowicz.

- Sąd zarządzeniem z 30 listopada wezwał zarząd Pomorskiego ZPN do usunięcia przeszkód poprzez szczegółowe odniesienie się do zarzutów prezydenta Gdańska - wyjaśnia dla Dziennika Bałtyckiego Rafał Terlecki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Do dzisiaj nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie, gdyż Pomorski ZPN nie odniósł się do zarządzenia z 30 listopada. Do tego pismo z zastrzeżeniami złożył do sądu inny z delegatów. Jeśli jednak organ orzekający otrzyma odpowiednie dokumenty od Pomorskiego ZPN i uzna, że przy wyborze prezesa nie dopuszczono się nieprawidłowości, wówczas będzie można dokonać wpisu osób upoważnionych z obecnego składu zarządu do KRS.

Dobrej myśli jest wciąż prezes Michalski, który uważa, że cała sytuacja zostanie rozwiązana pozytywnie.

Więcej o blokadzie w Pomorskim ZPZ przeczytasz na dziennikbaltycki.pl .

Czy nowy zarząd Pomorskiego PZN powinien zostać zatwierdzony? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »