Sport.pl

Mariusz Czerkawski o starcie KH Gdańsk w lidze KHL: To tak, jakby polski klub piłkarski miał grać w Premier League

Legendarny polski hokeista Mariusz Czerkawski nie widzi przeszkód, by druga po NHL najsilniejsza liga na świecie zagościła w Gdańsku. - To świetny pomysł, z pożytkiem dla całego polskiego hokeja - mówi Czerkawski w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.
Wszystko zaczęło się od publikacji rosyjskiego dziennika "Gazieta", który poinformował, że w niedalekiej przyszłości w Kontynentalnej Lidze Hokejowej (KHL) mają występować aż 32 drużyny. A wśród nich kopciuszek z Polski - KH Gdańsk. Informacja, która początkowo wyglądała na zwykłą plotkę, dotarła najpierw do mediów słowackich, a następnie polskich. Potwierdził ją też prezes KHL Aleksandr Miedwiediew, który w rozmowie z portalem Allsportinfo.ru potwierdził gdański kierunek rozwoju ligi (o sprawie pisaliśmyTUTAJ).

Jak okazało się potem, gdański klub rzeczywiście prowadzi z ligą zaawansowane rozmowy, co potwierdził Marek Kostecki, prezes Stowarzyszenia GKS Stoczniowiec Gdańsk (które ma 100 proc. akcji spółki KH Gdańsk). Kolejny trop wiódł do Antanasa Sakavickasa, który od podszewki zna funkcjonowanie Dinama Ryga, występującego w lidze KHL od sezonu 2008/2009. Z Litwinem udało się porozmawiać portalowi Hokej.net.

- Zgłosiliśmy do władz KHL propozycję utworzenia nowej drużyny, która została przez nas nazwana Oliva Gdańsk. W naszych planach widnieje on jako zespół nie tylko z Pomorza, ale i z całej Polski. Chcemy bowiem pokazać hokej na najlepszym poziomie również mieszkańcom Wrocławia, Krakowa i Warszawy - powiedział Litwin. - W Gdańsku jest nowoczesna Ergo Arena, lotnisko, a także dobre zaplecze hotelowe. Mamy także wsparcie sponsorów. Czekamy, aż komisja z KHL pojawi się na Pomorzu, by ocenić stan naszych obiektów i przygotowań.

Trojmiasto.sport.pl zapytało zaś o tę kwestię Mariusz Czerkawskiego, legendarnego polskiego hokeistę, który w NHL przez ponad dekadę rozegrał blisko 800 meczów i zdobył 223 bramki. - Ta wiadomość to sensacja. To tak, jakby polski klub piłkarski miał grać w angielskiej Premier League albo hiszpańskiej La Lidze. KHL to zaraz za NHL najsilniejsza liga świata, a Gdańsk jest idealnym miejscem do hokeja na najwyższym poziomie - mówi nam Czerkawski. - Uważam jednak, że droga do tego jest dość daleka. Trudno mi uwierzyć, by start gdańskiej drużyny w KHL miał nastąpić już w następnym sezonie. W hokeju rzadko kiedy wszystko idzie jak z płatka, a czasu pozostaje niewiele.

Czerkawski przyznał też, że do KHL nie jest łatwo wejść. Potrzebne są przede wszystkim pieniądze. I to duże.

- Choć baza w Gdańsku jest świetna, bo mają tam nowoczesne lotnisko i bazę hotelową, a przede wszystkim Ergo Arenę, to potrzebny jest bardzo szczodry sponsor. Nie wiem, o kim mówi Sakavickas, ale zapewne w tym przypadku byłby to jakiś rosyjski oligarcha, który chciałby ze swoimi produktami wejść na polski rynek. Ewentualnie jakaś polska firma, która chciałaby zapewnić sobie gigantyczną promocję nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Trzeba jednak podkreślić, że minimalny budżet na start w takiej lidze to plus minus 15 milionów euro. A to są gigantyczne pieniądze, nawet w hokeju. Zapewniam jednak, że warto. Ergo Arena pękałaby w szwach, a mecze oglądałaby cała hokejowa Polska i kawał Europy. KHL w naszym kraju to świetny pomysł, z pożytkiem dla całego polskiego hokeja - dodał Czerkawski.

Więcej o:
Skomentuj:
Mariusz Czerkawski o starcie KH Gdańsk w lidze KHL: To tak, jakby polski klub piłkarski miał grać w Premier League
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX