Sport.pl

Polsat Boxing Night. Czy Artur Szpilka będzie walczył w Ergo Arenie?

mcd
25.01.2013 , aktualizacja: 25.01.2013 11:39
A A A Drukuj
Krzysztof Zimnoch, Artur Szpilka

Krzysztof Zimnoch, Artur Szpilka (Fot. Rafał Siderski / Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta)

- Po prostu zabiorę mu wszystko - mówi w wywiadzie dla ringpolska.pl Krzysztof Zimnoch, który 23 lutego w Ergo Arenie skrzyżuje rękawice z Arturem Szpilką.
Walką wieczoru gali Polsat Boxing Night będzie starcie Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą. Nie mniejsze emocje budzi jednak pojedynek Zimnocha (13-0-1, 10 KO) ze Szpilką (12-0, 9 KO). Wszystko za sprawą incydentu, do jakiego doszło 7 stycznia podczas konferencji promującej gdańsko-sopocką galę. Między Szpilką a Zimnochem doszło do gwałtownej sprzeczki, która zakończyła się rękoczynami. Wybuch agresji obu pięściarzy mocno podgrzał atmosferę przed ich walką, która odbędzie się 23 lutego w Ergo Arenie.

Obecnie obaj bokserzy umiejętnie utrzymują wysoką temperaturę towarzyszącą ich starciu i skupiają się na wymianie uprzejmości na łamach mediów. Wydaje się jednak, że Zimnoch do swojego rywala ma dużo więcej szacunku. Nie wszyscy wiedzą też, że pomysł na walkę Zimnoch - Szpilka wyszedł właśnie od Zimnocha.

- Szpilka jest numerem jeden, jeśli chodzi w ogóle o boks w Polsce, jest rozpoznawalny, medialny, na pewno zarabia spore pieniądze - mówi Zimnoch w rozmowie z ringpolska.pl. - Nie czuję się jednak gorszym bokserem od niego, nawet wydaje mi się, że jestem lepszy, i postaram się to udowodnić. Mam nadzieję, że w Ergo Arenie po prostu zabiorę mu wszystko.

Szpilka tymczasem przygotowuje się do walki z Mikiem Mollo, do której dojdzie 1 lutego w Chicago, czyli niewiele ponad trzy tygodnie przed galą w Ergo Arenie. Bokser z Wieliczki przyznaje, że nie martwi się zbytnio o wynik walki z Mollo.

- Przypilnuję, by walka nie trwała długo. Nie zamierzam tracić zbyt dużo energii na pojedynek z Mollo - zapowiada Szpilka na łamach "Super Expressu".

Innego zdania jest sam Mollo (20-3, 12 KO), który kpi z umiejętności Szpilki i... nie chce dopuścić do walki Szpilki z Zimnochem.

- On uważa się za faworyta, ale na podstawie czego? Tego, że w życiu bił się takimi "bumami" jak Saulsberry, który ciosem nie przebiłby papierowej torebki? Czy Beckiem, którego lekarze w Stanach nie wypuściliby na ring? On mówi jak taki podwórkowy zabijaka, ale tylko z takimi bumami jak tych dwóch i kilku innych, tak jak zabijaka walczył. Jak wyszedł na pierwszego normalnego pięściarza, na Jameela, to był respekt: jedno uderzenie i w nogi - mówi Mollo portalowi ringpolska.pl. - Szpilka nie zawalczy trzy tygodnie po naszej walce na gali w Ergo Arenie. Nie będzie w stanie. Za każdym razem, kiedy już padam na twarz ze zmęczenia, to sobie przypominam o tej jego drugiej dacie. I znowu mogę trenować - dodaje Mollo.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX