Sport.pl

FGE. Centrum Wzgórze Gdynia bliskie sensacji, ale CCC Polkowice jednak górą

Skazywane na pożarcie Centrum Wzgórze Gdynia sprawiło faworytkom z CCC Polkowice duże problemy. I to mimo że już w 5. minucie meczu gdynianki przegrywały... 3:17.
Gdynianki przystąpiły do meczu osłabione brakiem Antoniny Bennet, z którą klub kilka dni temu rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron. Bennet była w poprzednich meczach najlepszą koszykarką Centrum Wzgórza, ale jej nieobecności w ogóle nie było w sobotę widać.

Gdynianki po czterech minutach przegrywały już 0:10, a po niespełna sześciu 3:17. Zapowiadało się więc na pogrom. Nieoczekiwanie udało się im jednak wrócić do gry, głównie za sprawą rzutów za trzy punkty. Zawodniczki Wzgórza w tej fazie meczu na 10 prób rzutów zza linii 6,75 m trafiły sześciokrotnie. Pierwszą kwartę przegrały co prawda 15:25, ale było to wynikiem właśnie feralnych pierwszych minut. W drugiej kwarcie zaś, wygranej 22:14, wyszły nawet na prowadzenie (choć na przerwę schodziły ostatecznie z 2-punktową stratą).

Trzecia kwarta była bardzo wyrównana. Gdynianki jednak szły za ciosem i prowadziły po niej 57:55. Z kolei w ostatniej części meczu wicemistrzynie Polski pokazały gdyniankom miejsce w szeregu. Pozwoliły im rzucić zaledwie siedem punktów, same dołożyły 17 i koniec końców wygrały 12 punktami.

Centrum Wzgórze Gdynia - CCC Polkowice 62:74. Kwarty: 15:25, 22:14, 20:16, 7:17.

Centrum Wzgórze: Misiuk 17(4), Rhea 12(2), Małaszewska 11(1), Dixon 10(1), Marciniak 2 oraz Kassing 10, Ziętara 2, Bandyk 0. CCC: Snell 28(8), Ogwumike 24, Leciejewska 12, Palau 2, Mistygacz 0 oraz Majewska 4, Puss 2, Owczarzak 0, Zoll 0.

Więcej o: