Anna Rogowska szlifuje formę we włoskim Formia

Anna Rogowska wraz ze swoim trenerem, a prywatnie mężem, przebywa obecnie na zgrupowaniu we włoskiej miejscowości Formia. - Z tego co wiem, w Polsce wciąż trzyma zima, a my tu mamy pomiędzy 15 a 20 stopni na plusie i wciąż jest słonecznie. Możemy dzięki temu trenować na dworze - mówi w rozmowie z trojmiasto.sport.pl Anna Rogowska.
Zawodniczka SKLA wraz z trenerem Jackiem Torlińskim wyjechali na zgrupowanie do Włoch. Przygotowują się tam do sierpniowych mistrzostw świata w Moskwie. Dotychczas obozy przygotowawcze Rogowska odbywała w RPA. Teraz postanowiono, że treningi odbywać się będą w słynnym włoskim ośrodku tyczkarskim. Nie ma już śladu po chorobie, która kosztowała Rogowską dużo zdrowia i mogła negatywnie wpłynąć na formę. O powrocie do sił świadczy zdobyty na początku marca srebrny medal halowych mistrzostw Europy w lekkiej atletyce, które odbywały się w Goeteborgu. Zawodniczka czuje się dobrze i z radością trenuje w wyjątkowo korzystnych warunkach.

- Czuję się bardzo dobrze. Przygotowania przebiegają wyjątkowo udanie i wszystko odbywa się po naszej myśli - mówi w rozmowie z Trojmiasto.sport.pl Rogowska. - Najważniejsze, że pogoda dopisuje. Z tego co wiem, w Polsce wciąż trzyma zima, a my tu mamy pomiędzy 15 a 20 stopni na plusie i wciąż jest słonecznie. Możemy dzięki temu trenować na dworze. Wszystkie ćwiczenia techniczne staramy się realizować na świeżym powietrzu - dodaje Rogowska.

Sztab trenerski tyczkarki uzupełniony został o nową osobę. Nad techniką zawodniczki pracuje były trener Moniki Pyrek Wiaczesław Kaliniczenka.

- Współpraca z trenerem trwa od grudnia i bardzo sobie ją cenię. Pracujemy nad szczegółami, jeśli chodzi o elementy techniczne, i widać pierwsze poprawy. Wraz z trenerami jesteśmy zadowoleni z czasu spędzonego we Włoszech - dodaje sportsmenka.

- Mam nadzieję, że do naszego powrotu do Polski przyjdzie wiosna, bo po pogodzie, jaką zastaliśmy w Formii, jeszcze złapie mnie jakaś chandra, jak zobaczę śnieg, i ciężko byłoby mi wytrzymać do maja, kiedy to wracamy do Włoch na kolejne zgrupowanie, gdzie spędzimy prawie cały miesiąc - zakończyła z nadzieją Rogowska.

Czy Rogowską stać na medal w Moskwie? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »