W Gdyni zaczynają się mistrzostwa świata w siłowaniu na rękę

Prawie 1200 zawodników i zawodniczek z ponad 50 krajów wystartuje w XXXV Mistrzostwach Świata w Armwrestlingu (siłowanie na ręce), które w dniach 4-7 września odbędą się w Gdyni. Wśród nich będzie 90 reprezentantów Polski. Areną zmagań najsilniejszych ludzi świata będzie hala widowiskowo-sportowa Gdynia.
Miłośnicy sportów walki będą mieli okazję zobaczyć emocjonujące pojedynki z udziałem najlepszych zawodników z całego świata. Wśród faworytów do medali wskazywani są Amerykanie, Rosjanie, Ukraińcy, Turcy oraz oczywiście gospodarze. W zawodach startują kobiety i mężczyźni. Startujący podzieleni są na kategorie wagowe. Walki na lewą i prawą rękę odbywają się osobno, tak więc można być mistrzem na obie ręce. O zwycięstwie nie decyduje wyłączenie siła, równie ważne, a może i istotniejsze są technika i taktyka.

Armwrestling (siłowanie na ręce) to typowy sport walki. Walki trwają od kilku sekund do nawet kilkudziesięciu minut. O zwycięstwie decydują: technika, taktyka, specyficzna siła, szybkość i psychika - podobnie jak w zapasach i judo. Walki odbywają się na stojąco przy specjalnym stole przymocowanym do podłoża. Do niedawna walczono również na siedząco, ale teraz powszechnie stosowana jest pozycja stojąca, która jest znacznie efektowniejsza i wymaga od zawodników zaangażowania wszystkich grup mięśniowych.

Armwrestling to dynamicznie rozwijająca się dyscyplina sportu uprawiana praktycznie na każdym kontynencie. Rozwój i widowiskowość siłowania na ręce dostrzegł Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Aktualnie trwają starania, aby armwrestling stał się dyscypliną pokazową podczas igrzysk olimpijskich, a w niedługim czasie pełnoprawnym członkiem olimpijskiej rodziny.

- To jest bardzo szlachetny sport, uprawiany przez ludzi nie tylko silnych, ale też inteligentnych. Bo nie siła jest w nim najważniejsza, co niektórych może dziwić. Liczą się technika, szybkość, taktyka i strategia. Samą siłą nic tu nie zdziałamy, często się zdarza, że zawodnik startujący w lżejszej kategorii, bez problemu radzi sobie z "ciężkim". Ważne jest to, że armwrestling to sport widowiskowy, emocje widoczne są na twarzach zawodników - mówi Igor Mazurenko, prezydent Polskiej Federacji Armwrestlingu, wiceprezydent Europejskiej Federacji Armwrestlingu, inicjator i promotor tego sportu w Polsce.

To właśnie dzięki Mazurenko Polska wkroczyła do armwrestlingowej rodziny. Prawie 15 lat starań, pracy u podstaw, budowania struktur, organizacji wielu imprez, w tym tych najbardziej prestiżowych, tworzenia Uczniowskich Klubów Sportowych oraz profesjonalnych klubów dzisiaj zrzeszających już tysiące zawodników w całej Polsce - polski armwrestling urósł w siłę i dzisiaj jest znaczącą siłą w Europie i na świecie.

Polska była już organizatorem wielu prestiżowych zawodów w siłowaniu na ręce o randze międzynarodowej. Dwukrotnie organizowano w naszym kraju mistrzostwa Europy (w 2004 oraz 2012). W 2004 r. w zawodach wzięło udział 160 osób z 12 krajów. Nasz narodowy team liczył dziewięciu zawodników. W 2001 roku Polska organizowała mistrzostwa świata. Wówczas stawiło się już 560 uczestników z 29 państw, a Polska wystawiła do walki 30 osób. Mistrzostwa zostały wyróżnione prestiżowym tytułem Sportowej Imprezy Miasta Gdyni. Poza tym co roku w naszym kraju odbywają się Puchary Świata Zawodowców oraz Gale Armwrestlingu Zawodowego.

Za sukcesami na polu organizacyjnym przyszły też sukcesy sportowe. Polscy armwrestlerzy zaczęli zdobywać medale na mistrzostwach Europy i świata i dzisiaj w wielu kategoriach wagowych należą do ścisłej czołówki światowej. Nic zatem dziwnego, że przed własną publicznością zapowiadają walkę o medale.

- Mistrzostwa świata to impreza wyjątkowa, nie tylko ze względu na jej wielkość i rozmach. Tutaj walczy się o medale, ale też o marzenia, o realizację życiowych celów, którym poświęca się wiele lat życia. Będą łzy radości, wzruszenia, będą też łzy z powodu porażki - ten sport, jak chyba żaden inny, oddaje emocje i pokazuje jego szczere oblicze. Myślę, że jest to możliwe, dlatego że większość z nas uprawia go z pasji, dla przyjemności, a nie dla wielkich pieniędzy. Tu nie ma miejsca na oszustwo, doping, kunktatorstwo, zakulisowe rozgrywki. Po prostu podchodzisz do stołu, patrzysz rywalowi w oczy i toczysz sprawiedliwy pojedynek - obrazowo opowiada Mazurenko, który w Gdyni będzie bronił tytułu mistrza świata w kat. masters +100 kg.

Medalowych szans Polska ma dużo więcej, a jedną z głównych faworytek mistrzostw świata jest Marlena Wawrzyniak. Ta zawodniczka to prawdziwy fenomen. Jej talent objawił się w 2007 roku, ale niewiele brakowało, aby zgasł równie szybko, jak się objawił.

- To był początek mojej kariery i zawody Pucharu Polski. W czasie walki finałowej poczułam ogromny ból. Doszło do rozszczepienia kości ramieniowej. Byłam przekonana, że to koniec mojej przygody ze sportem. Jestem jednak bardzo silną kobietą, mam mocną głowę, szybko wzięłam się w garść, wyleczyłam kontuzję, rehabilitacja przebiegała prawidłowo i już kilka miesięcy później znowu walczyłam przy stole - opowiada Wawrzyniak.

Od tej pory zawzięta i nieustępliwa zawodniczka z Grudziądza co roku zdobywała mistrzostwo Polski, cztery razy stawała na najniższym stopniu podium w mistrzostwach Europy, by w końcu kilka miesięcy temu sięgnąć po złoto w europejskim czempionacie, a zwieńczeniem jej sukcesów był złoty medal w prestiżowym Pucharze Świata Zawodowców oraz tytuł wicemistrzyni świata. W Gdyni, przed polską publicznością, czas zrobić krok naprzód.

Przykład tej zawodniczki jest idealnym dowodem na to, że armwrestling to sport dla każdego, dla młodzieży, mężczyzn i kobiet. Także dla osób niepełnosprawnych.

- W tym sporcie urzekło mnie to, że osoba z takimi jak ja problemami w poruszaniu się może z wielkimi sukcesami go uprawiać - mówi Maciej Gralak, zawodnik klubu Arm Fanatic Sport Grudziądz, na co dzień zmagający się z porażeniem mózgowym. - Osobie niepełnosprawnej ruchowo nie łatwo jest uprawiać jakikolwiek sport. Tu, w treningu armwrestlingowym występuje wszechstronność ruchu, dlatego polecam tę dyscyplinę wszystkim niepełnosprawnym. Występuje tu trening siłowy, który wzmacnia wątłe ciało, wytrzymałościowy, wydolnościowy czy też techniczny. Uprawianie armwrestlingu jest uzupełnieniem rehabilitacji, a w moim przypadku ją zastępuje - dodaje Maciej Gralak, polska nadzieja medalowa w kat. niepełnosprawnych do 60 kg.

Z porażeniem mózgowym zmaga się także Konrad Krawczuk reprezentujący klub Złoty Tur Gdynia. Ten skromny chłopak jest najlepszym przykładem na to, jak sport może hartować ducha i silną wolę. Jego talent objawił się już 11 lat temu, kiedy to Konrad zdobył mistrzostwo świata juniorów. Choroba jednak nie chciała dać za wygraną, Konrad musiał zrezygnować ze startów, ale upór i ambicja okazują się za każdym razem silniejsze. On sam za każdym razem wraca do sportu silniejszy, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. W Gdyni, przed swoimi kibicami będzie walczył o medal.

- Nie znam innego zawodnika, który miałby w sobie tyle samozaparcia. To przykład dla każdego, nie tylko niepełnosprawnego sportowca. Trzymam za Konrada kciuki, bo medal na mistrzostwach świata byłby dla niego pięknym zwieńczeniem tych wielu lat poświęconych na wysiłek, pokonywanie barier fizycznych i psychicznych - mówi o swoim podopiecznym Igor Mazurenko.

Wstęp na zawody, które odbędą się w hali Gdynia (ul. Kazimierza Górskiego) jest bezpłatny. Za organizację zawodów odpowiada gdyńska firma Fitmax Sp. z o.o. oraz Federacja Armwrestling Polska. Honorowy patronat nad imprezą objął prezydent miasta Gdyni - Wojciech Szczurek.

PROGRAM

Środa 4 września

godz. 9 - ceremonia otwarcia

godz. 10-15 - eliminacje: juniorzy 18 lat - lewa ręka, masters i grand masters - lewa ręka, niepełnosprawni - lewa ręka

godz. 16 - finały, ceremonia wręczenia nagród

Czwartek 5 września

godz. 9-15 - eliminacje: juniorzy 18 lat - prawa ręka, masters i grand masters - prawa ręka, niepełnosprawni - prawa ręka

godz. 16 - finały, ceremonia wręczenia nagród

Piątek 6 września

godz. 9-15 - eliminacje: juniorzy 21 lat - lewa ręka, seniorzy kobiety i mężczyźni - lewa ręka

godz. 15 - finały juniorzy 21 lat

godz. 18 - finały, ceremonia wręczenia nagród (transmisja Orange Sport)

Sobota 7 września

godz. 9-15 - eliminacje: seniorzy kobiety i mężczyźni prawa ręka

godz. 15 - finały juniorzy 21 lat

godz. 17.30 - finały, ceremonia wręczenia nagród (transmisja Orange Sport)

godz. 21 - party w restauracji Kapitan Cook (Skwer Kościuszki)