Trójmiejscy trenerzy poprowadzili polskich rugbistów do zwycięstwa ze Szwecją

Trenerski duet z Trójmiasta, czyli Marek Płonka i jego asystent Dariusz Komisarczuk pracę z reprezentacją Polski rugbistów rozpoczęli od wygranej 30:9 ze Szwecją w Warszawie. Na boisku pierwszoplanowe role odegrali zawodnicy Arki Gdynia i Lechii Gdańsk, którzy są główną siłą drużyny narodowej.
- Drużynę narodową chcemy opierać przede wszystkim na zawodnikach z polskiej ligi. Oczywiście nie zamykamy drzwi przed Polakami grającymi za granicą, ale to bardziej kwestia tego, czy będą chcieli grać w reprezentacji. Naszą rolą trenerów jest, aby to wszystko poukładać. Nie możemy niczego zaniedbać. To, czy uda nam się zbudować solidne i trwałe podstawy, zależy także od zawodników. Ich umiejętności i podejścia do treningów - mówił Komisarczuk. O sile przebudowanej reprezentacji stanowić mieli zawodnicy z trójmiejskich klubów.

I tak w wyjściowym ustawieniu polskiej drużyny na mecz ze Szwecją było aż 14 rugbistów rugbistów, którzy w poprzednim sezonie grali bądź w Lechii, bądź w Arce. Co więcej w porównaniu z przegranym meczem w Sztokholmie 11:19 (na inaugurację rywalizacji w dywizji 1B) zaszło aż dziewięć zmian w składzie.

Dla Płonki i Komisarczuka był to debiut na ławce trenerskiej. W dodatku debiut udany. Biało-czerwoni zaczęli do mocnego uderzenia i punktów Dawida Banaszka. Na początku meczu zapowiadało się na pogrom Szwedów, którzy jednak z czasem uporządkowali szyki i wrócili do gry. W końcówce pierwszej połowy ponownie do głosu doszli Polacy, ale z tej najlepszej strony biało-czerwoni pokazali się po przerwie. Na uwagę zasługiwał zwłaszcza 60-metrowy niesamowity kop Banaszka. A udaną połowę Polski zwieńczył przyłożeniem Tomasz Rokicki. Z kolei Tomasz Stępień celnym podwyższeniem ustalił wynik meczu na 30:9.

Polacy po sześciu meczach mają na koncie cztery zwycięstwa, dwie porażki (17 punktów) i są wiceliderem tabeli. Z 20 punktami prowadzą Niemcy. Kolejne miejsce zajmują: Mołdawia (3-2, 15 pkt), Szwecja (3-3, 13), Ukraina (2-3, 10), Czechy (0-5, 1). Do dywizji IA awansuje tylko zwycięzca grupy. Najważniejszy mecz tego sezonu biało-czerwoni rozegrają na wyjeździe 9 listopada (Niemcy).

Polska - Szwecja 30:9 (17:6)

Punkty: Dawid Banaszek 13, Karol Perzak 5, Łukasz Szostek 5, Tomasz Rokicki 5, Tomasz Stępień 2 dla Polski oraz Robin Fransson 9 dla Szwecji.

Polska: Craig Bachurzewski (70. Adrian Chruściel), Grzegorz Janiec, Kamil Bobryk (79. Bartosz Szypura), Michał Krużycki (65. Cyprian Majcher), Kacper Ławski, Karol Perzak (53. Rafał Kwiatkowski), Mateusz Bartoszek (65. Marek Płonka jr), Tomasz Hebda (40. Bartłomiej Jasiński), Łukasz Szostek (48. Rafał Janeczko), Dawid Banaszek, Szymostek (48. Rafał Janeczko), Dawid Banaszek, Szymon Sirocki, Mariusz Wilczuk, Rafał Szrejber, Tomasz Rokicki, Piotr Jurkowski.

Czy polscy rugbiści awansują do dywizji 1A? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »