Gdańszczanie liderem w ekstraklasie dzięki trafieniu... bramkarza [WIDEO]

Drużyna AZS Futsal UG dzięki zwycięstwu 3:2 nad Gattą Active Zduńska Wola znaleźli się na pierwszym miejscu w tabeli futsal ekstraklasy. Zespół, który przed sezonem był czerwoną latarnią rozgrywek, w tym prezentuje się znakomicie, wygrywając z bardziej doświadczonymi drużynami.
Futsalowcy z Gdańska po fatalnym zeszłym sezonie, obecnie zachwycają wszystkich polskich fanów tej dyscypliny. Mimo że wielu komentatorów tłumaczyło dobrą formę gdańszczan korzystnym terminarzem (AZS UG grał z potencjalnie słabszymi zespołami z ekstraklasy) ostatnie spotkanie potwierdziło, że wysoka pozycja piłkarzy nie jest przypadkiem.

W Zduńskiej Woli gdańszczanie zmierzyli się z Gattą Active, która uznawana jest za faworyta do ostatecznego triumfu w ekstraklasie. W zespole z miasteczka pod Łodzią grają niezwykle doświadczeni piłkarze, którzy z futsalem na najwyższym krajowym poziomie stykają się nie od dziś.

Jednak to skazywani na pożarcie przez dotychczasowego lidera piłkarze UG wyszli zwycięsko z tego pojedynku.

Choć to gospodarze przeważali od początku spotkania, pierwsi gola zdobyli piłkarze z Gdańska, a dokładnie Wojciech Pawicki, który od wielu lat osobiście walczy o popularność futsalu na Pomorzu. Gol nie zmienił obrazu gry, a akcje toczyły się głównie na połowie akademików. Ku niezadowoleniu kibiców zgromadzonych w hali powtórzyła się sytuacja w związku z bramką. To Gatta przeważała, a AZS strzelał gole. W 18. minucie na 2:0 trafił Marcin Szymański.

W drugiej części zdenerwowani brakiem skutków przy ciągłym naporze na AZS-u, gospodarze wycofali bramkarza i grali pięcioma zawodnikami w polu. Zwiększona liczba czynnych piłkarzy przyniosła skutek i dwie bramki. Wpierw gola zdobył Michał Marciniak, trzy minuty później do remisu doprowadził Igor Sobalczyk. Trener Gatty uznał, że pięciu piłkarzy w polu to dobry ruch, dlatego mimo remisu utrzymywał takie ustawienie. Brak bramkarza zemścił się na gospodarzach, gdy bardzo dobrze prezentujący się w tym spotkaniu bramkarz gdańszczan Jacek Burglin, wykorzystując stratę Gatty, zdobyć bramkę dającą akademikom zwycięstwo i pozycję lidera ekstraklasy. Warto zaznaczyć, że Burglin przed spotkaniem brał udział w wypadku samochodowym i przez problemy z odcinkiem szyjnym kręgosłupa jego występ stał pod znakiem zapytania. W spotkaniu jednak wystąpił i został bohaterem gdańszczan.

Bramkę zobaczysz TUTAJ - minuta nagrania: 2.31

GATTA ACTIVE: Adam Miłosiński, Marcin Szewczyk - Bartłomiej Strzelczyk, Krzysztof Adamski, Marcin Stanisławski, Marcin Olejniczak, Igor Sobalczyk, Michał Marciniak, Oktawian Maliszewski, Michał Szymczak, Mariusz Milewski, Daniel Krawczyk, Tomasz Smęda.

AZS UG: Jacek Burglin, Marcin Wolski - Marcin Szymański, Mateusz Cyman, Tomasz Musik, Łukasz Olszewski, Paweł Friszkemut, Michał Olszewski, Tomasz Poźniak, Patryk Ziarko, Mateusz Wesserling, Tomasz Kriezel, Wojciech Pawicki, Dominik Depta.

Najbliższy mecz akademicy rozegrają w piątek 8 listopada o godz. 19.30 w hali AWFiS przy ul. Górskiego 1. Przeciwnikiem będzie drużyna GKS Tychy. Wstęp wolny

Dopingujesz gdańskim futsalowcom? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »